środa, 16 maja 2012

red ones

Nie lubię czerwieni.
Jednak uwielbiam czerwone kolczyki.
Te, najładniejsze-na-świecie, kosztowały mnie równe trzy złote.
Zaszalałam i kupiłam dwie pary!

34 komentarze:

  1. też nie lubię.
    tylko jako kolor na paznokciach.
    ale Twoje kolczyki mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O paznokciach nawet nie wspominałam! :)

      Bywa, że podobają mi się paznokcie w innych kolorach. Ale żadne nie wyglądają tak dobrze jak te pomalowane na czerwono.

      Usuń
  2. Za czerwienią też nie przepadam. Ale dodatki w stylu Twoimch kolczyków - czemu nie. Są wyjątkowo ładne - proste, piekny kolor.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak szaleć, to na całego! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. kocham czerwony kolor.

    I nie mogę zapomnieć o Twoim czerwonym pierścionku... A może Ci się już znudził i chcesz się go pozbyć ??:) :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim aktualnym ulubieńcem jest ten stąd - http://zielone-buty.blogspot.com/2012/05/60-lambada.html, ale będę o Tobie pamiętała :)

      Usuń
  5. też tak lubię szaleć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. piękne kolczyki!
    ja lubię czerwień, jest taka energetyczna!

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja odnosze wrażenie, że z tym kolorem byłoby Ci bardzo do twarzy:)
    Podobają mi się, takie małe promyki słońca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę :)
      Nie mam w szafie nic czerwonego poza jedną lnianą spódnicą (która przez długi czas była moją ulubioną, więc trzymam ją z sentymentu) oraz sweterkiem w drobne czerwone paski (na zdjęciu).

      Usuń
  8. Uwielbiam...mam czerwone włosy, ciuchy, paznokcie, dzis to nawe buty, kolczyki...

    OdpowiedzUsuń
  9. Och! Ty rozrzutna kobieto!
    Ostatnio mam "fazę" na wyraziste kolory na kolczykach i wszelkich dodatkach ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem.
      6 zł. za jednym razem. A potem, że w domu nie ma co jeść :)

      Usuń
    2. a w lodówce tylko światło ;-)

      Usuń
    3. A ja, jak przyznałam się poniżej, kupiłam jeszcze parę fioletowych.

      Usuń
  10. A ja lubie ale w dodatkach bardziej niz w ubraniach...mam przeurocza czerwona torebeczke zapinana na bigiel w stylu babcinych :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię czerwone korale :)

      Usuń
  11. Mam ogromną słabość do czerwieni. Jak dla mnie, to absolutny "must have". Bardzo, bardzo! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ogromnie podają się czerwone szminki, choć nie na moich ustach.

      Usuń
  12. Uwielbiam czerwień, jest bardzo energetyzująca,
    ale o dziwo mam mało biżuterii w tym kolorze.

    Świetne te kolczyki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj więc z czerwonymi dodatkami. Mam podejrzenie, że mogą Ci się spodobać.

      Usuń
  13. uwielbiam takie "proste" kolczyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę głupio się przyznać, ale na fali uniesienie kupiłam jeszcze takie fioletowe :)

      Usuń
  14. Szalona Ty ;D wspaniała inwestycja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, ale przecież raz się żyje! :)

      Usuń
  15. Dokładnie takie mam i ja - fioletowe. :)
    A czerwieńw dodatkach jest świetna!

    OdpowiedzUsuń
  16. ja mam czasem szał na czerwień. Kolczyki super!

    OdpowiedzUsuń
  17. Mogę powiedzieć, że u mnie w sklepie mollie.pl czerwony sznurek, który nazwałam "tajemnica gejszy" też jest najbardziej popularny:-) także, coś jest w tym czerwonym w dodatkach;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chetnie bym tak zaszalala ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. śliczniaste :) A moje ulubione -trupie czachy za 5 zł już mi się zdekompletowały... Szkoda, że nie zaszalałam z 2 parami!

    OdpowiedzUsuń
  20. Cudowne:))) no i ta cena...wow:))) szaleństwo
    mam podobne:)))

    OdpowiedzUsuń