środa, 30 maja 2012

dziennik z podróży, días consecutivos

28 komentarzy:

  1. patrząc na te zdjęcia w tle słysze pisenke z filmu "Viki, Cristina, Barcelona" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez dłuższą chwilę mój budzik :)

      Usuń
  2. znów blogspot ma humory.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten to zdecydowanie mój faworyt;) Szkoda że taki mały, bo wzrok już nie ten co kiedyś;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))
      Nie wiem dlaczego zoom nie działa prawidłowo.

      Usuń
  4. Gdyby ten kolaż to była gra w klasy, to najchętniej skoczyłabym na prawy górny i lewy dolny róg :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale Ci zazdroszczę ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy09:55

    Wspaniale! widze ze jestes prawie wszedzie...
    Lubie Twe spojrzenia na miasto.
    Mlynarka z L.

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja zgłaszam zażalenie na nie powiększenie - chciałam się bliżej przyjrzeć kawie, a tu mini mini :) przy okazji - dobrą mają małą czarną w Hiszpanii?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zgłaszam, od wczoraj, ale do blogspotu. Nie mam pojęcia dlaczego zoom nie działa. Ale już zrobiłam "ręcznie" :)

      Kawę mają pyszną :)

      Usuń
  8. Cudnie:-)
    O powiększenie się kłaniam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już można sobie kliknąć na zdjęcie :)

      Usuń
  9. Im dłużej patrzę na Twoje zdjęcia - tym bardziej się przekonuję, że wybór barcelony na kilka dni w wakacje będzie słuszny :D

    OdpowiedzUsuń
  10. lubię te zdjęcia. zainspirowałaś mnie do zajrzenia do moich i wrzucenia kilku:)

    OdpowiedzUsuń
  11. fajne. bardzo pozytywny klimat. aha i jeszcze!!! Profilowe i banner- rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Anonimowy13:17

    jeśli mogę prosić.. kilka zdjęć większego formatu z barcelony. muchas gracias:) joanna
    nie będę oryginalna,baner zachwyca

    OdpowiedzUsuń
  13. ...skoro o zdjęciu "banerowym" mowa: - nigdy, przenigdy! nie udałoby mi się tak uczesać - PIĘKNIE ! Zachwyciłam się szczerze !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tam, dałabyś radę :)

      Usuń
    2. daj spokój... próbowałam

      Usuń
    3. Bo to trzeba wiedzieć co i jak.
      Kiedyś Ci pokażę :)

      Usuń
  14. Anonimowy13:39

    ja dziś mam bardzo luźną wariację na temat francuza,wpływ zielonych-butów na chęć zaplecenia sobie czegoś tam na głowie-bezcenna :) joanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zielone się uśmiechają na ten wpływ :)

      Usuń