poniedziałek, 14 maja 2012

dreaming my dreams

Bywa, że wstaję naprawdę zmęczona.
Do granic możliwości pochłonięta losami tych, których spotkałam we śnie.

34 komentarze:

  1. ojjj, znam to. i właśnie dziś tak mam. już po 8, a ja nie mogę zacząć funkcjonować :( może istnieje jakiś magiczny sposób na powrót do normalności? mam nadzieję ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzisiejsza myśl po obudzeniu, krążyła w okół niejasności czy rzeczywiście mamy poniedziałek..to nie może być prawda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja obudziłam się chwilę przed 5 dość podekscytowana perspektywą poniedziałku.

      Usuń
  3. A ja dziś po raz pierwszy od dawna spałam nad wyraz spokojnie i obudziłam się wypoczęta :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najpewniej więc to będzie dobry tydzień.

      Usuń
  4. Proszę Cię...mi się ostatnio takie bzdury śnią jak nigdy...dziś jeździłam jakimś beznadziejnym autem, w którym nie mogłam ustawić siedzenia, w dodoatku ono jakoś bardzo wolno jeździło i na bardzo ważne spotkanie się spóźniłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się ostatnio śniło, że uciekałam przed Krzyżakami..na osiołku;-)

      Usuń
    2. Ja nie powiem co mi się dziś śniło, bo wstyd :)

      Usuń
    3. ooo jeżeli mowa o samochodach...kilka razy śniłam,że jadę samochodem, prowadzę go...tyle,że z tylnego siedzenia...Koszmar jakiś!

      Usuń
  5. U mnie tak samo. Czasami cały dzień potrafią mi te myśli zaprzątać głowę..

    OdpowiedzUsuń
  6. Znam to uczucie... Choć szczerze wolę zmęczenie po nocnych próbach ułaskawienia strumienia świadomości niż to spowodowane złym samopoczuciem czy chorobą...

    OdpowiedzUsuń
  7. mi sie snia ostatnio same katastrofy i konce swiata...potrafie pozniej przeplakac pol dnia myslac o tym co nas moze czekac...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ogromnie lubię takie sny. Mogłyby się nie kończyć.

    OdpowiedzUsuń
  9. jakie szczęście że ostatnio nie śnię ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepiękne zdjęcie. Masz oko do ujęć. A sny... to podobno listy z podświadomości;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi się kiedyś śnił zmarły dziadek powiedział: Kasiu nie martw się ciocia jest już ze mną. Rano dowiedziałam się,że zmarła :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam kiedyś podobny sen.

      Usuń
  12. Ja czasami snię tak realnie, że musze się dłużej zastanowić czy to aby tylko sen...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I uczucia po nim też realne, prawda?

      Usuń
    2. czasami zbyt realne!
      kiedyś cały dzień nie odzywałam się męża, po tym co mi sie sniło :))

      Usuń
    3. Też tak miałam! :)

      Usuń
  13. Ja teraz zmagam się z bólem głowy po dzisiejszej nocy. A naśniło mi,że aż strach mówić. Jakiś totalny szaleniec ganiał z bronią ludzi po całym wielkim biurowcu...Skąd takie sny się biorą???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ratujesz czasem świat? Mnie się zdarza :)

      Usuń
    2. tak! w snach bywam hero :)

      Usuń
  14. Anonimowy13:06

    myslalam ze tylko ja wybieram sie w podroz nocna i odwiedzam znajomych z dziecinsta, z Polski(mieszkam w Australii) i rzeczywiscie te dwa swiaty trudno jest mi czasem oddzielic, zastanawiam sie czesto czy rzeczywiscie tak intensywnie mysle o tym w ciagu dnia; gdy zaczynam snic zyciem w obecnym miejscu, wiem ze jestem juz czesciowo u siebie.. (Magda)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Człowiek myśli, że jest wyjątkowy czy coś, a tu proszę :)

      Usuń
  15. czasem mama takie sny, że myślę o nich przez kilka następnych dni, nawet śnią mi się ich kontynuacje ! ;) ciągle zbieram się żeby napisać do Ciebie, ale ciągle coś ... pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem się nie składa.
      A jak w grę wchodzi przeprowadzka to już w ogóle.

      Usuń
  16. Mam taką samą kawiarkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :)
      Choć zdjęcie kuchni nie jest zdjęciem mojej kuchni.

      Usuń
  17. A ja poprzedniej nocy uśmierciłam Jerzego Dudka. Nie, nie własnoręcznie, śniło mi się że się powiesił. Sen był tak realny, że o 3:45 obudziłam męża z pytaniem, czy czytał coś ostatnio o Jerzym Dudku, bo nie jestem pewne, czy się nie powiesił. Czasem wolę, żeby mi się nic nie śniło.

    OdpowiedzUsuń