poniedziałek, 28 maja 2012

(old) Barcelona

Nietrudno było znaleźć Barcelonę Zafóna.
Wąskie uliczki, a w nich trochę magii.
Trudniej było z Cmentarzem Zapomnianych Książek.

23 komentarze:

  1. Jakie piękne zdjęcie w nagłówku :D
    Cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  2. dołączam się do fotograficznych zachwytów :) tyle, że mnie zachwyciło bardziej zdjęcie w poście, a nie w nagłówki (nieustająca miłość do światłocieni :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja wciąż się uśmiecham :)

      Usuń
  3. super naglowek:)
    uwielbiam waskie,magiczne uliczki-wczoraj takie fotografowalam w Moers:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale zdjęcie, to na którym jesteś!:)

    PS doszła przesyłka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję :) Choć wiadomo czyja to zasługa.

      Z tego, co zdążyłam się zorientować doszło awizo :)

      Usuń
  5. piękne zdjęcie i fryzura!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja odpowiadam tylko za fryzurę :)
      Jeśli zaś o zdjęcie chodzi, przekażę komu-trzeba :)

      Usuń
  6. Zdjęcie przecudne :) napatrzeć się nie moge i czekamy na więcej :) duzo płaciliscie za bilety na weekend? i dużo wcześniej kupowaliście?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)

      Lecieliśmy w środę, a wracaliśmy w niedzielę. Musiałabym sprawdzić ile dokładnie płaciliśmy, ale naprawdę nie dużo. Gdyby lecieć bez dodatkowego bagażu, to już w ogóle nie ma o czym mówić.
      A czy dużo wcześniej? Czy ja wiem ... Z dwumiesięcznym wyprzedzeniem, jeśli dobrze pamiętam.

      Usuń
  7. Miłość od pierwszego wejrzenia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że żadne miejsce nie zachwyci mnie tak, jak Paryż.
      Ale tak, zakochałam się w Barcelonie, choć inaczej.

      Usuń
    2. I to właśnie jest super, zauroczonie, ale każde inne?

      Usuń
  8. I co z tym Cmentarzem? Znalazłaś? Mnie marzy się taka podróż śladami "Cienia wiatru"...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem.
      Nie mam pewności, choć wolę myśleć, że tak :)

      Usuń
    2. Ja też myślę, że tak :) ...ale cisiii... nie mów dokładnie gdzie on jest - może sama kiedyś poszukam ;)

      Usuń
  9. Nie wiedziałam gdzie lecisz, teraz jestem zachwycona wybraną przez Ciebie destynacją :)) Ciekawe dlaczego? ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uśmiecham się na sam widok nazwy Twojego bloga :)

      Usuń
  10. Powędrowałabym tym tropem...

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne zdjęcia. + chciałabym zobaczyć Zafonowską Barcelonę. Zakochałam się w niej po przeczytaniu Cieniu Wiatru. W sumie nie znam nikogo, kto by tego nie zrobił, jeśli tylko czytał książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Klimat... ma go Praga, ma go Barcelona, ma go Toruń.

    OdpowiedzUsuń