poniedziałek, 14 maja 2012

desperate

Naprawdę mi żal, że to już koniec.

Desperate housewives

20 komentarzy:

  1. Nie znam serialu, ale znam takie żony ;)
    Dobrej nocy. Bez snów, po których trudno wrócić do rzeczywistości ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, dalam rade tylko kilku pierwszym odcinkom z tej serii. Ale poprzednie lubilam.

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja na 6 sezonie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja tak rotacyjnie. Obejrzałam pierwszy sezon i połowę 8:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja jakoś niegdy nie przepadałam za tym serialem :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj nie, kazda nastepna sztafeta byla gorsza od poprzedniej, nie bedzie mi ich brakowalo :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, że im dalej tym gorzej, jak zawsze, ale mimo to.

      Usuń
    2. Ja ogolnie jestem bardzo "serialowa", i pamietam, ze bardzo lubilam ogladac Desperatki na poczatku, ale pozniej coraz mniej mnie interesowaly, i jakos szczerze mowiac nawet nie bardzo musze wiedziec jak sie skonczyly.
      A zdarzami mi sie wciagac w duuuuzo gorsze seriale, heheh :-)

      Usuń
  7. Ostatni sezon im nie wyszedł. A jak już uśmiercili MIKE to już całkiem dno :P ale mimo wszystko i mnie żal, że to koniec.

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj mnie też szkoda. Choć ostatniego sezonu jeszcze nie oglądałam. Najgorsze, że zupełnie nie wiem co mnie w tym serialu tak fascynuje!

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj żal, to koniec jakiejś ery :(

    OdpowiedzUsuń
  10. nigdy nie oglądałam, chyba muszę nadrobić...

    OdpowiedzUsuń
  11. zawsze mozna kupic je na dvd i powtorke sobie zrobic:)

    OdpowiedzUsuń
  12. muszę nadrobić kilka ostatnich odcinków :)

    OdpowiedzUsuń
  13. DH powinny były skończyć się już na 6 sezonie jeśli nie wcześniej;) Muszę zrobić sobie kiedyś przegląd najdawniejszych odcinków. Były najlepsze.

    OdpowiedzUsuń
  14. Iiiii!!! A ja skończyłam na 6 sezonie jakoś. Muszę nadrobić :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też żałuję ;-(
    Cieszę się, że do Ciebie trafiłam. Zostaję!

    OdpowiedzUsuń