czwartek, 31 maja 2012

instagram girl

Po powrocie do domu, okazało się, że z Barcelony mój Mąż przywiózł kilkanaście takich zdjęć.





27 komentarzy:

  1. bardzo klimatyczne, lubię takie zdjęcia :)

    Ps. śliczna jest ta fotka z poprzedniego posta!

    OdpowiedzUsuń
  2. hahahah jesteś uzależniona :D Wiesz, że się musisz zacząć leczyć :DDDDDDD?

    OdpowiedzUsuń
  3. dobrze mówiłam, że jesteś instagram girl;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od Ciebie zapożyczyłam nazwę :)

      Usuń
  4. Dokumentacja z tego co robiła żona ;)
    świetne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Super! Lubię takie ujęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. :D
    Ps. Boska fryzura! Czekam, aż mi na powrót włosy urosną i też zacznę eksperymentować w ten sposób:) Choć prawdą jest, że tzw. drygu do czesania nie mam w ogóle...:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też czekam (od wieków!) aż będę miała dłuższe włosy.

      Usuń
  7. Baczny obserwator, czy coś?

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze, że Mąż oprócz zabytków jeszcze Żonę tyle fotografuje;))

    OdpowiedzUsuń
  9. świetne zdjęcia ...

    OdpowiedzUsuń
  10. hehehe :)) nie dziwi mnie to ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam, że Ty zrozumiesz :)

      Usuń
  11. Muszę znaleźć męża fotografa!:D

    OdpowiedzUsuń
  12. a moze Twoj maz to paparazzi?

    OdpowiedzUsuń
  13. Anonimowy14:57

    Fajnie zdjęcia :D Lynette

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Przekażę komu-trzeba :)

      Usuń
  14. cudne wspomnienia podróży! świetne zdjęcia:-) dzięki Zielonym butom i ja wpadłam w sieci instagram'u....dziękuje anyway;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ty już odłóż tego iPhone'a, bo zaraz się skończy :p Biedactwo ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobrze, że Instagram pojawił się w wersji na androida.
    Którego efektu najczęściej używasz?

    Ostatnie zdjęcie magiczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem wielką fanką Amaro :)

      Usuń