czwartek, 9 sierpnia 2012

women

Na pytanie o to, jakie kobiety podobają mi się najbardziej odpowiadam bez zastanowienia - zadbane.

79 komentarzy:

  1. ;););)

    "Kobieta może być świetnie ubrana od stóp do głów, ale kiedy nie ma zrobionych paznokci, nie ma klasy." Essie Weingarten

    http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53661,12206123,Biznes_z_pazurem_wg_Essie_Weingarten.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Otóż to! Udzieliłabym dokładnie takiej samej odpowiedzi. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie lubię takich nietkniętych fryzjerem, kosmetykami, szczególnie gdy dobrze wyglądają ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię przyglądać się innym kobietom. Jakkolwiek źle by to nie zabrzmiało ... fascynują mnie chyba bardziej niż mężczyźni. Zdarza mi się nawet obejrzeć za jakąś (ha ha ha). Kobieta żeby być piękną wcale nie musi mieć nienagannych rysów. Mnie również najbardziej podobają się kobiety zadbane, a już tak szczególnie naturalne rudowłose pieguski.

    OdpowiedzUsuń
  5. zadbanie zwraca naszą uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. coś w tym jest:)
    choć jaka jest definicja bycia zadbanym?
    są kobiety zadbane - z makijażem, pomalowanymi paznokciami, włosami od fryzjera, świetnymi ciuchami na czasie.
    są kobiety zadbane - bez makijażu, bez pomalowanych paznokci, z naturalną fryzurą, noszące się swobodnie i bez względu na modę.
    znam takie i takie, i mix obydwu.

    OdpowiedzUsuń
  7. takie, które mają czas, zeby o siebie zadbać tak, jakby chciały ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ja nie jestem zadbana w takim razie:) nigdy nie jest do końca tak jak bym chciała:)

      Usuń
    2. ja też nie, więc staram się cieszyć z tego, co udaje się 'zorganizować' w dość okrojonym czasie wolnym ;)

      Usuń
  8. PS swoją drogą ciekawe czy byś o mnie powiedziała, że jestem zadbana:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nad tym samym się zastanwiałam :)

      Usuń
    2. Delie, zdarza mi się widzieć fragmenty Ciebie i tak, tak właśnie o Tobie myślę :)

      Usuń
    3. :) i mam piegi:)

      Usuń
    4. Mi też zdarza się mieć.
      O, jak ja się wtedy lubię! :)

      Usuń
    5. Anonimowy23:04

      :)) bardzo niedawno mówiłam o piegach. O tym, że gdy byłam młodsza, miałam piegi. Nie lubiłam ich wtedy (dziwne). Teraz, gdy je uwielbiam, mam coraz mniej.
      Tak, jak Delie, pierwsza myśl po przeczytaniu wpisu- 'definicja kobiety zadbanej'. Podejrzewam, że to raczej wersja pierwsza, perfekcyjna. Na moją niekorzyść. :)))
      Kobieta zadbana= kobieta elegancka! :))
      Agnieszka

      Usuń
    6. ja mam piegow cale mnostwo i uwielbiam je :D

      Usuń
    7. Tak, Delie- jesteś zadbana :)

      Usuń
    8. w ogóle tak o sobie nie myślę, ale to miłe:)

      Usuń
    9. też bym tak powiedziała, chociaż znam Cię tylko z bloga :)

      Usuń
    10. jestem blogowo zadbana;))))

      Usuń
    11. normalnie też! i tu znów pytanie- co rozumiemy przez zadbanie ;)

      Usuń
    12. W moim odczuciu to zadbanie po prostu widać. Niekoniecznie w perfekcyjnym makijażu, choć zdarza się i tak. Czasem jest to zapach balsamu do ciała, a czasem gładkie pięty.
      Czasem jest to coś jeszcze innego. Ale jedno jest pewne, to widać :)

      Usuń
  9. Święta racja ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedź idealna. W końcu "nie ma brzydkich kobiet, są tylko zaniedbane" :)

    OdpowiedzUsuń
  11. moja definicja kobiety zadbanej: kobieta zadbana nie musi musi chodzić raz w tygodniu do fryzjera, ma czyste umute włosy, kobieta zadbana nie nosi ciuchów od najlepszych projektanów, nosi się tak jak lubi, ale ma wszystko poprasowane, kobieta zadbana nie musi malować paznokci, ma je czyste i dobrze spiłowane, kobieta zadbana nie musi nosić szpilek, ma po prostu czyste buty, etc.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nobody's perfect. I may not be the most beautiful, the sexiest, or the girl with the perfect body. But I don't pretend to be someone I'm not. I'm good at being me.
    (źródło: pinterest)

    Dla mnie to właśnie taka zadbana kobieta - jeżeli dobrze czuje się będąc sobą, emanuje niesamowitym blaskiem, nie do podrobienia przez markowe ciuchy i najlepszą kosmetyczkę.

    ps
    czy możemy poszerzyć definicję piękna kobieta to zadbana i.... z czułością traktująca samą siebie. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A mnie chyba te w ..kapeluszu ;))

    OdpowiedzUsuń
  14. Ukłony w stronę Gracjana i Anny! Nie mam nic do dodania.

    OdpowiedzUsuń
  15. Podpisuje się pod tym co Gracjan napisał.
    http://klepka-pisze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja mam tak, że jakoś nie bardzo ufam kobietom, które na co dzień nie mają na sobie ani krzty makijażu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Nigdy nie pomyślałam, że brak makijażu tak wiele może znaczyć.
      Czy chodzi ci tylko o te kobiety, które pomimo braku makijażu wyglądają zniewalająco? Ja na takie bardzo lubię patrzeć, ale nie lubię obok nich stawać... ;-)

      Usuń
    2. :))) dobre!

      Usuń
    3. a ja takim kobietom troszkę zazdroszczę, że się nie malują i są zniewalające...

      Usuń
    4. ja też...
      zwłaszcza że wyglądają tak zniewalająco od razu po przebudzeniu:)
      ale to cytat dnia dla mnie: że nie ufam kobietom, które nie mają na sobie makijażu:) boskie!

      Usuń
    5. :)) też mi się podoba :)))

      Usuń
    6. :))
      Ja też biorę jako cytat dnia!

      Usuń
    7. Dobre dobre :)) Niech ktoś pospisuje te wszystkie złote myśli - wyjdzie niezła książka! Aż się boję kolejnej dyskusji ;).

      Usuń
    8. mam wrażenie, że takie kobiety stoją po drugiej stronie barykady, takie "nad-kobiety".
      A typowa kobieta jaka jest po przebudzeniu- każdy wie :)

      Usuń
  17. dlatego lubię tu zaglądać:)

    OdpowiedzUsuń
  18. To tak jak ja :-) Uwielbiam przyptarywac sie kobietom, ktore mi sie "podobaja". Sa o wiele ciekawsze od facetow, bez dwoch zdan.
    Najbardziej lubie delikatny makijaz zrobiony z wyczuciem, smakiem. Nie lubie kiedy pomalowane jest "wszystko", czyli mocno podmalowane oko, policzki, usta, i do tego duzo duzej bizuterii, od razu odpada, w przedbiegach :-)
    Kocham sie w piegach, meskich, damskich, dzieciecych. Sama tez troche mam, chociaz wolalabym zdecydowanie wiecej.

    OdpowiedzUsuń
  19. Kobieta - synonim piękna.

    Mi się zdarza zwrócić uwagę na kobiety, które są od stóp do głów naturalne, bez kilogramowej tapety na sobie, a pachną np. szamponem, kremem nivea lub delikatnym kwiatowym perfumem. To jest kobieta zadbana :D i takie lubię.

    OdpowiedzUsuń
  20. ja też lubię zadbane. sama dla siebie mam zdecydowanie za mało czasu...

    OdpowiedzUsuń
  21. doskonałym miejscem gdzie można poobserwować kobiety zadbane i niekoniecznie jest metro.
    nieustannie mnie fascynuje obserwowanie współpasażerów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fakt, coś w tym jest :)

      Usuń
    2. Metro albo kawiarnia ze stolikami na chodniku ;-)

      Usuń
    3. I ja uwielbiam metro. Choć myślę, że lotniska bardziej.

      Usuń
    4. metro jest cudne, co stacja inna historia. Marzę o moskiewskim metrze, z tego co wiem stacje są po prostu piekne...

      Usuń
  22. widzę, że nie jestem odosobniona w tym, iż ubóstwiam patrzeć na kobiety. i choć zdecydowanie lepiej dogaduje się z mężczyznami to prędzej oglądne się za kobietą niż za mężczyzną.

    dlatego też tak lubie na Was patrzeć na zdjęciach, na wasze dłonie, nogi, kosmyki włosów, fragmenty garderoby.

    lubie też bardzo komplementować kobiety, bo jak wskazują chociażby komentarze powyżej, ciągle jesteśmy z siebie niezadowolone.

    Delie, Owieca - Wy niezadbane? prosze Was ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od zawsze uważam, że komplementy od kobiet znaczą więcej.
      Jeśli zaś o wspomniane Panie chodzi - phi! te to mają szansę na tytuł Najbardziej Zadbanej Kobiety Blogosfery! :)

      Usuń
    2. przypominam, że obskubuję sobie skórki przy sytuacjach stresowych! to nie wygląda dobrze :))

      Usuń
  23. Zielone buty, hahha, jesteś wspinała!
    Wywołać taką dyskusję, przyjemną bardzo w czytaniu jednym zdaniem....

    Dziękuje, Nalow. Twoje ostatnie dwa zdania - wyjęłaś mi z ust!

    Zielone buty, i z tego co czytam, widzę, jesteś kobietą zdecydowanie zadbaną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, bardzo mi miło ... :)

      Usuń
    2. A komentarz zaczynający się od "jesteś wspaniała", to dopiero jest komentarz! :)

      Usuń
  24. Kobiety niezadbane-akceptuję, ich wybór.
    Ale zwyczajnie nie rozumiem...
    Czemu odbierać sobie tyle przyjemności ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy18:04

      Cóż... czasem brak czasu i... pieniędzy, bo by wyglądać trzeba mieć. Tak uważam. Lynette

      Usuń
    2. A ja od zawsze uważam, że elegancja (w różnym tego słowa znaczeniu) to nie wybór, a przymus. Czas i pieniądze nie powinny mieć tu nic do rzeczy.

      / Jak radykalnie to zabrzmiało! :)

      Usuń
    3. Czas-czasem, pieniądze-nigdy.
      Jak się nie ma czasu, można wyglądać chociaż schludnie. Niektórym "schludnie" wystarcza, by i tak wyglądać "wow".

      Usuń
    4. Anonimowy09:50

      Mając trojaczki uwierzcie mi i czas i pieniądze grają tu istotną rolę. Nie pamiętam już kiedy założyłam sukienkę czy umalowałam się porządnie.
      Wkładam zazwyczaj dres bo zaraz mnie dzieciaki obsmarują śniadaniem czy obiadem. Umyje włosy i wszystko na co mi pozwalają.
      I kasa oj tak, potrzebna jest by np. zakupić lepszy nieco szampon bo po tych za 20 zł nie ma efektu.
      Lynette

      Usuń
    5. Anonimowy09:54

      Nie wiem czy macie dzieci, ale jak Wam się trafi taka trójeczka na raz zobaczycie, że Twoje potrzeby idą na drugi plan w pierwszych latach ich życia ;)
      Lynette

      Usuń
    6. Anonimowy10:14

      Tak. Trojaczki :) Dlatego przyznam się szczerze, bo nie mam czego się wstydzić - nie zawsze przy nich mam czas na zadbanie o siebie :) Czasem wszystkie oszczędności też przeznaczam z Mężem na nie.
      Lynette

      Usuń
    7. Przyznam Ci szczerze, że dwójka dzieci (w różnym wieku) wydaje mi się trudnym zadaniem. Trudnym także logistycznie.
      Ale trójka? W tym samym wieku?! Do tego trzeba mieć chyba jakąś nadludzką siłę :)

      Usuń
    8. czytam i czytam.....jako mama blizniakow chyle czola, ze masz czas umyc wlosy:-) dzieci na szczescie rosna a wraz z tym ilosc czasu, ktory moge poswiecic tylko sobie:-) a dla mnie miara zadbania sa w duzej mierze nogi kobiety. Popekane piety zawsze przykuwaja ma uwage chocby cala byla w Chanel....

      Usuń
    9. Anonimowy13:03

      Trojaczki i to zaledwie kilkumiesięczny. Roboty po pachy.
      Lynette

      Usuń
  25. Anonimowy15:24

    Chciałam powiedzieć, że Ci mocno już włosy urosły :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję :)
      Cieszę się tym bardziej, że to już po ścięciu.

      Usuń
  26. Nie ważne czy mała czy duża, chuda czy gruba, najważniejsze żeby była zadbana:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Anonimowy00:02

    Kobieta zadbana koniecznie co roku robi cytologię i regularnie kontroluje swoje piersi.

    Jestem częstym podglądaczem zielonych butów.
    Bardzo mi się tu podoba i czuję się tu młodziej.
    Pzdr. Joanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miło mi to słyszeć :)

      Usuń
  28. Hmmm sama nie wiem co o tym myslec? Fakt lubie patrzec na ludzi, ale to bez wzgledu na plec. Pieknie sie patrzy na ludzi pieknych. A w kobietach podoba mi sie jej usmiech i pasja, jezli jakakolwiek posiada. Chyba??? Moze byc przy tym brzydka i niezdbana, lub (mniej)zadbana. Choc z drugiej strony nie wiem gdzie jest ta granica brzydoty i zaniedbania :)

    OdpowiedzUsuń
  29. lubie zadbane kobiety i glownie obserwuje je na lotnisku lub w podrozy lub w blogosferze ;-) usciski A.

    OdpowiedzUsuń
  30. dzisiaj właśnie zrobiłam pogadankę córce o tym :)

    OdpowiedzUsuń