czwartek, 30 sierpnia 2012

holidays!

Przeglądając przeróżne ofety uświadomiłam sobie, że wciąż wolę jeździć na wakacje niż na urlop.

15 komentarzy:

  1. Też tak mam...w pracy biorę urlop, ale jadę na wakacje - są weselsze i chyba trwają dłużej (chociaż zawsze za krótko) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że urlop jest dla dorosłych, a wakacje dla dzieci i młodzieży :)

      Usuń
  2. Lepiej brzmi "jadę na wakacje" od "idę na urlop".
    http://klepka-pisze.blogspot.com/
    Klepka

    OdpowiedzUsuń
  3. A destynacja już wybrana?

    OdpowiedzUsuń
  4. Od kiedy Chlopiec chodzi do przedszkola, znowu jeżdżę na wakacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tylko i wyłącznie wakacje. lepiej wypoczywam, wmawiam sobie że trwają dłużej, bardziej chłonę każdy dzień.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wakacje brzmią zdecydowanie bardziej beztrosko:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Urlop kojarzy mi się z wczasami zakładowymi i ściśle odliczonymi chwilami bez pracy

    OdpowiedzUsuń
  8. Urlop może być połączony z wieloma innymi, określającymi go słowami - bezpłatny, macierzyński, wychowawczy, zdrowotny.

    Wakacje :) nie potrzebują dodatkowego określenia.
    Bo wakacje to wakacje :D i już.

    OdpowiedzUsuń
  9. Urlop jest ciężki od pracy a wakacje są niesione radością:)
    ot. co.
    emmavanablogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. No cóż... wakacje są dla beztroskich studentów, dla nas już urlop, spójrzmy prawdzie w oczy! ;)

    OdpowiedzUsuń