czwartek, 23 sierpnia 2012

project

Bywa, że jestem naprawdę zmęczona pracą.
Zwykle właśnie wtedy pojawia się projekt.
Coś dużego.
Coś, co sprawia, że łatwiej dojrzeć w tym wszystkim sens.




12 komentarzy:

  1. Zazdroszczę. Ja mam w pracy nieustające wrażenie "dnia świstaka".

    OdpowiedzUsuń
  2. DOKŁADNIE wiem, o czym mówisz :)))))

    OdpowiedzUsuń
  3. dawno tak nie miałam, a bardzo bym chciała...iskry brakuje

    OdpowiedzUsuń
  4. po 12 latach pracy czasem myślę, że osiągnęłam już ten stan, kiedy jedynie w wyjściu na lunch dostrzegam sens.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki takim projektom można zabłysnąć. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie w temacie, to chyba moje ulubione Twoje zdjęcie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazdroszczę ! Pozdrawiam, Monika.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie ma nic lepszego niż praca, z której czerpie się zadowolenie i satysfakcję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet jeśli momentami bywa męcząca :)

      Usuń
  9. Ach jak ja tesknie za takimi projektami;)

    OdpowiedzUsuń