środa, 8 sierpnia 2012

alone

Zawsze jako pierwsza wychodziłam z rodzinnych uroczystości.
Szłam do domu, żeby pobyć sama.

Nic się nie zmieniło.
Bycie samą w domu to jedna z moich ulubionych czynności.

52 komentarze:

  1. Anonimowy19:04

    traktujesz to jako ucieczkę od gwaru i ludzi?? czy może czas tylko dla samej siebie jest dla Ciebie tak ważny?

    często myślę, że gdy zostanę sama w domu to ani przez sekundę nie będe się nudzić a gdy już jestem sama uciekam myślami do Bliskich i nie potrafię się skupic na sobie :)

    aska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że po prostu lubię być sama ze sobą.

      Usuń
  2. och ty samotniku ;-)
    Mam tak samo... krewni się śmiali, że zakopuję się w swojej norce (mój mały pokój) ;-))

    OdpowiedzUsuń
  3. Też lubię, i to bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  4. też lubię pobyć sama ze sobą:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja tez. Na dzisiaj sie juz konczy.
    Doktorant wlasnie wrocil z pracy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doktorant-już-nie-doktorant? :)

      Usuń
    2. Juz nie, ale dla mnie na zawsze;)

      Usuń
  6. bardzo rozumiem!!!! moja też!!!!
    właśnie wyjechali ode mnie goście....i jakkolwiek bardzo lubię ludzi to jestem dziś najszczęśliwsza pod słońcem! cisza dom i ja :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. czyli też jesteś "dziwna" ;), bo ja jestem

    OdpowiedzUsuń
  8. Też lubię być sama w domu. Z kubkiem zielonej herbaty i notesem do pisania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja tak bardzo lubię być sama, jak lubię być z innymi. Ni mniej, ni więcej ;) Równowaga musi zostać zachowana...

    OdpowiedzUsuń
  10. Anonimowy20:23

    Sęk w tym, że inni wokół mnie tej przypadłości nie rozumieją.

    OdpowiedzUsuń
  11. Anonimowy20:39

    witaj w klubie. Ja nazywam to, że już taki ze mnie kot chodzący własnymi ścieżkami. Kiedy chce da się pogłaskać a kiedy nie idzie boczną drogą. Lubię tą moją samotność.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. I ja. Ojj bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  13. ja tez,ja tez...maz o tym wie i zabiera czasem dzieciaki na dlugi spacer:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj i u mnie jest podobnie. Choć jeśli jest fajne spotkanie to siedzę długo :) Bywa tak najczęściej, jak siedzę sobie z teściem i sącze whiskey z colą ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wtedy odpoczywam. Uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie wszystko zależy od tego co jest na stole. Nie ma za wiele uciekam do domu. Jest co pić zostaję do rana i nie ważne czy dobrze się bawię :)
    http://klepka-pisze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Bo cisza to jest dobra rzecz...

    OdpowiedzUsuń
  18. "(...)Lubię ten stan
    Cisza, ja i czas"

    gdybym miała wybrać między imprezą a wieczorem w samotności to wybór byłby oczywisty...
    nigdy się sama ze sobą nie nudzę:)

    OdpowiedzUsuń
  19. bo to miłe być samemu ze sobą ;-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja się nie mogłam doczekać, aż rodzice wyjdą do znajomych na jakiekolwiek spotkanie i odliczałam minuty aby w końcu zostać sama:)
    Zostało mi to do dziś.

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam podobnie. Gdy zostaję sama ze sobą wiem, że panująca wokół mnie cisza przyniesie morał. W niej człowiek dokładniej chwyta wszystkie warianty własnych rozterek i niepokojów. Lubię! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam tą biel, czystość :)
    ...też uwielbiam być sama w domu,
    kocham tą ciszę i spokój :)

    OdpowiedzUsuń
  23. No i taka pozytywna samotność w ciszy, odczuwalna anwet na skórze...uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  24. ... :)))
    I ja. Coraz bardziej.

    OdpowiedzUsuń
  25. Bo każdy potrzebuje nieco samotności :)

    OdpowiedzUsuń
  26. a jak się ma dzieciaki na co dzień w domu, to wartość tej chwili, kiedy można pobyć ALONE wzrasta trzykrotnie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadza się! tylko ja nie mogę powstrzymać się żeby nie wykorzystać tego czasu na sprzątanie ;)

      Usuń
    2. Ja też zawsze sprzątam. A potem siadam w fotelu i głęboko oddycham tą czystością :)

      Usuń
  27. A ja jestem z tych co to znikają na długie chwile,
    oddalają się od głównego stołu i niejednokrotnie z gospodynią/gospodarzem siedzę w kuchni, na balkonie, na trzepaku i rozmawiamy.
    Zwykle z Babcią umykamy do kuchni i oglądamy stare zdjęcia ;), a z przyjacielem nalewki testowaliśmy.
    Ale takie "home alone" doceniam, pragnę, lubię, pożądam, wyczekuję :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Anonimowy15:02

    Uwielbiam!
    Podczas studiowania 'w nie-rodzinnym-mieście' mieszkam sama. Za każdym razem,gdy komuś to mówię, słyszę- 'SAMA', a w oczach widzę litość... A mi z tym dobrze, idealnie!
    Agnieszka
    PS i nikt nie robi bałaganu w mieszkaniu! Może to główny powód, dla którego mieszkam 'alone'?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "PS" podoba mi się najbardziej :)

      Usuń
  29. To zupełnie tak jak ja ...

    OdpowiedzUsuń
  30. fajny pac man :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Hm. Wpadlam na Twojego bloga przypadkiem, a czuje, ze blisko nam do siebie ;) tak mentalnie, of kors. Uwielbiam byc sama. Potrzebuje tego jak ryba wody i chyba to jest dla mnie stan idealny. Moje mieszkanie, cisza, spokoj, jest tak, jak lubie...

    OdpowiedzUsuń
  32. Witaj
    Obserwuję Twój blog, bardzo bardzo podobają mi się Twoje posty.
    A uwielbienie samotności- to właśnie cała ja

    OdpowiedzUsuń