czwartek, 2 sierpnia 2012

.

Są dni, których nie uratuje nawet kawa.

36 komentarzy:

  1. I u mnie fatalny dzień.
    Zaczęło się wieczorem. Dziś cichy dzień z mężem i nastrój do kitu.
    Wczorajszą senność pokonałam domową latte (co jest sztuką, bo nie mam ekspresu ;)
    Dziś nie wiem co by mi poprawiło nastrój. Może jakiś ciuch?

    OdpowiedzUsuń
  2. Na szczęście nie lubię kawy ;)) Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze mnie zaskakuje, że są osoby nielubiące kawy.

      Usuń
  3. nawet,choć na sekundę..:)?

    piękny aparat widzę w tle:)

    OdpowiedzUsuń
  4. czasami bywa i tak.
    a perspektywa weekendu?, mi zawsze pomaga:))
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, Kochana. Żebyś Ty widziała jaki mi się weekend zapowiada!

      Usuń
    2. No mam, mam. W cholerę pracy :)

      Usuń
    3. Sierpien,miesiac slubow;))
      Postaraj sie choc troche wypoczac.
      pozdrawiam!

      Usuń
    4. Właśnie dlatego, że sierpień to miesiąc ślubów :)
      Pozdrawiam i ja.

      Usuń
  5. trzeba pomyśleć co w takim razie by uratowało? może wtulenie się w partnera życiowego? ;-) albo lody?

    OdpowiedzUsuń
  6. to chyba też nie jest mój dzień... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. glowa do gory Laski!!!:))
      pozdrawiam!

      Usuń
  7. dziś w kawie to chyba trzeba by było się wykąpać...do tego paskudny kaszel i ból gardła...:(

    OdpowiedzUsuń
  8. a ja jestem już po trzech kawach i jestem mega naładowana energią :):) mogę się podzielić, starczy na nas dwie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowy13:46

    https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/422608_330563366980658_144812188889111_834148_1392906573_n.jpg
    taka mała przestroga ;-)
    Lexie

    OdpowiedzUsuń
  10. na szczescie takich dni jest malo...i trzeba je jakos przetrwac

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie przepadam za kawą. Dlatego ja się często "pocieszam" lodami :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten dzień rozbija mnie na drobne kawałki. Mimo to, sięgam po kolejny kubek kawy. Tym razem, dla zasady! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja napiszę wręcz odwrotnie. Dziś jest bardzo miły dzień! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie dziś cały dzień głowa boli niemiłosiernie. Więc kawę sobie dziś odpuściłam - ehh.
    Klepka. www.klepka-pisze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Anonimowy21:59

    Bo dzisiaj jest pełnia Księżyca :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale zawsze trzeba probowac:)

    OdpowiedzUsuń
  17. są, prawda, ale niedawno zaczęłam kolekcjonować kawowe zdjęcia, wchodzę na Twojego bloga i moim oczom ukazuje się takie ładne:)

    OdpowiedzUsuń
  18. są kawy, które potrafią zepsuć obiecujący poranek...:)
    Myślę wtedy- będzie co ma być- czasami pomaga ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Anonimowy11:35

    Takie dni ostatnio często mnie dopadają. Nie wiem co jest. Lynette

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szłabym w stronę zmęczenia materiału.

      Usuń
  20. Kochana czy mogłabyś zrobić (jeśli mogę rzucić taką prośbą) odnośnik do Twojego bloga o fryzurach? Pamiętam,że taki zakładałaś, a ja... zupełnie zapomniałam, jak się on zwał. A dawno tam nie zaglądałam :D

    Chyba,że go nie prowadzisz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo, i ja dawno tam nie zaglądałam!
      http://hairdo-ing.blogspot.com

      Usuń
  21. Każdy dzień da się uratować :) jeśli nie kawą, to winem ;P

    OdpowiedzUsuń
  22. ostatnio coraz więcej takich dni

    OdpowiedzUsuń