czwartek, 30 sierpnia 2012

linia życia

Zwykle pod koniec wakacji natrafiam na książkę, od której nie mogę się oderwać.

Linia życia, Jodi Picoult


18 komentarzy:

  1. nie znam, ale już od jakiegoś czasu mam ochotę na jej książki

    OdpowiedzUsuń
  2. jesli naprawde warto - to ide dzis kupic do empiku! Bo mam takowy urodzinowy kaprys :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idź, polecam :)
      Tym bardziej, że to i mój urodzinowy prezent.

      Usuń
  3. Czytałam kilka, tej akurat nie; ogólnie jestem na tak, ale zdarzyło mi się nudzić z jej książką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja pierwszy raz sięgnęłam po Jej książkę.
      Nie wiedziałam, że napisała "My sister's keeper".

      Usuń
  4. Właśnie szkoda że na koniec wakacji :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe, zamówię...

    OdpowiedzUsuń
  6. Dodaję do listy "do przeczytania". Może nawet na jakiejś górnej pozycji, skoro tak polecasz. Czekam cały czas na książkę, która mnie prawdziwie poruszy. Od kilku miesięcy się nie udaje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie daj znać czy przypadła Ci do gustu :)

      Usuń
    2. Przeczytałam o czym ta książka jest i się zniechęciłam, bo bohaterka to "matka", i na tym się skupia, a mnie taka tematyka jakoś nie kręci.
      Ale potem przypomniało mi się, że chyba też podzielasz antymacierzyńskie nastawienie - więc jednak kupiłam... :)


      Usuń
    3. Nie, nie, żeby od razu anty macierzyńskie.
      Po prostu to jeszcze nie dla mnie.

      Miłego czytania :)

      Usuń
  7. czyli są plusy nieposiadania wakacji...mnie ostatnio "życie Pi' zachwyciło

    OdpowiedzUsuń
  8. Jodi świetnie pisze, fantastycznie się ją czyta... chociaż ja 'tam gdzie ty' przerwałam ale bardziej ze względu na temat niż na styl :)

    OdpowiedzUsuń
  9. przeczytałam chyba wszystkie jej książki przetłumaczone na polski! rewelacja! polecam "Dziewiętnaście minut":)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dobrze wiedzieć :)

      Podobnie jak dobrze Cię widzieć.

      Usuń
  10. Ostatnio szukam czegoś do poczytania. Skoro polecasz to będę szukać w księgarniach :]
    http://klepka-pisze.blogspot.com/

    Ściskam. Klepka

    OdpowiedzUsuń
  11. przeczytałam dzisiaj tą książkę, nie mogłam się od niej oderwać... myślę, że była tak fascynująca, ponieważ w bohaterce odnalazłam cząstkę siebie... wolnego ducha, który szuka swojego miejsca... specjalnie odszukała twój komentarz o niej, bo właśnie od Twoich komentarzy zaczęła się moja miłość do książek Jodi :) dziękuję :) co polecasz teraz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, dawno nic nie czytałam.
      Ale uważam, że Picoult jest bardzo dobra do lekkiego, letniego czytania.

      Oczywiście, jak zawsze, polecam Sparksa.

      Usuń