niedziela, 22 stycznia 2012

z cyklu życia nie oszukasz

Leżę w łóżku. Komputer podłączony do ładowarki.
Zerkam na nią kątem oka i stwierdzam, że jest tragicznie brudna. Czarna!
Odkładam komputer. Czarna. Fabrycznie.

6 komentarzy:

  1. Anonimowy18:02

    Natręctwo zwane pedantyzmem...
    Jednak lubię... :)
    miłego wieczoru :)
    A.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem, za prawdę nie wiem co powiedzieć - bo przeczytałam... po czym wstałam. ...i wyczyściłam klawiaturę :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo :) Ja też czasem czyszczę :)

      Usuń
  3. wstyd czy nie, ale też tak mam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aż zmoblilzuję się teraz do gruntownego wyczyszczenia mojego laptopa. Od pewnego czasu siedzę z nim całymi dniami i to WIDAĆ. Czas to zmienić;)

    OdpowiedzUsuń