wtorek, 24 stycznia 2012

trades

Oglądam to miasto przez szybę taksówki.
Nie lubię Poznania w wydaniu targowym.
Choć, to prawda, po dwóch kieliszkach wina w małej knajpce, uznaję wieczór za udany.

16 komentarzy:

  1. o nie, nie rozumiem:( uwielbiam poznań w każdym wydaniu. nawet w taką pogodę, jak dziś uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Poznania i w Poznaniu :)
      Przez szybę taksówki - to znaczy, że Ty też stąd? Z Poznania? :)

      Usuń
    2. Nie, nie stąd, ale tu. Jestem do końca tygodnia :)

      Usuń
  2. a ja nigdy nie byłam w Poznaniu ... jakoś mi nie po drodze:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ...czasem tak bywa, że i Poznań "zawini" ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałam w listopadzie Poznań by night, zauroczona ciągle jestem :)
    A skąd jesteś, przyznasz się? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spod Zielonej Góry :)

      Usuń
    2. to już całkiem w prostej lini do łodzi ;)

      Usuń
  5. a ja czekam. na Poznań w wydaniu targowym. za tydzień targi książki dla dzieci :) miłego pobytu i więcej udanych wieczorów! (więcej wina?) ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ...bo wtedy świat jest bardziej...kolorowy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudownie byłoby się spotkać... :)
    Może... Kiedyś...
    Szkoda, że ten tydzień taki zabiegany, bo niedługo wyjeżdżamy...
    Oby Poznań pokazał Ci się z pięknej strony!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. wiesz co... ja to kocham białe wino. bardzo. czasami nawet wkurza mnie to, że to alkohol, bo w pewnym momencie trzeba przestać pić. a smak moich ulubionych... wymiata :))) jakie są Twoje ulubione białe?

    OdpowiedzUsuń
  9. Do Poznania mam podejście sentymentalne ... mmm :)

    OdpowiedzUsuń