poniedziałek, 9 stycznia 2012

moleskine

Weekend obfitował w zapiski i wspomnienia.

Podoba mi się idea Moleskinów. Naprawdę mi się podoba.

23 komentarze:

  1. Moleskiny są boskie! Zwłaszcza te serial journal - pisałam o recipe journal na moim blogu i na Święta dałam go mojej siostrze, która go oczywiście pokochała!

    OdpowiedzUsuń
  2. właśnei mi przypomniałaś, że nie kupiłam nowego na ten rok.

    OdpowiedzUsuń
  3. Delie - ja od kilku dni zbieram się, żeby uzupełnić swój :)

    OdpowiedzUsuń
  4. masz Moleskina?!
    marzenie moje. skąd nabyłaś (w poszukiwaniach internetowych jestem kiepska, więc wybacz moje pytanie)? (:

    OdpowiedzUsuń
  5. sheandhim+the cat - mam :) Mój Mąż używa od wieków i jak widać przyszła pora i na mnie.
    Z allegro :) Wystarczy wpisać "moleskine" :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A to nie jest zwykły notes? :) (ignorantka ze mnie? :P)

    Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. no przecież.. Allegro. (:
    dziękuję! *:

    miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  8. sheandhim+the cat, Mała mi - i wzajemnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowy14:26

    No co Ty, zwykly notes za 60 zl? Nie bluznij. On jest KUL-TO-WY. Kazda snobka musi go miec. :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. a jak wygląda ksiazkowy moleskine w srodku? Wiem, wiem - moge na you tube zobaczyć, ale wolę Twoje zdjęcia ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. jestem wiernym wyznawcą moleskine'a ;-)
    mój ulubiony- to reporterski.

    OdpowiedzUsuń
  12. dziękuję za cudowną inspirację :)! kupiłam taki na przepisy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja boję się, że nie byłabym sumienna.
    Zawsze się boję. Ale idea bardzo, bardzo mi się podoba!
    Może... ;))

    OdpowiedzUsuń
  14. Anonimowy18:39

    http://www.youtube.com/watch?v=lSSDtnE4xsc&feature=relmfu

    OdpowiedzUsuń
  15. Katarzyna Piec Zaczyna - dobrze wiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znałam zupełnie, ale nabrałam ochoty na poznanie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Sid, shapeofmyheart1 - powinnam dostawać jakiś procent od zysków firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Niedługo nabywam klasyczny notatnik. a mówisz, że book journal fajny? ostrzę zęby też na recipe journal... :D

    OdpowiedzUsuń
  19. owieca - recipe journal nie dla mnie (myślę, że tam trzeba gotować), za to book polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. zaciekawilyscie mnie bardzo :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Anonimowy15:05

    Ja mój City Notebook Paris z Paryża przywiozłam ;) ale ten book journal też fajny :)
    Roxi

    OdpowiedzUsuń