wtorek, 17 lipca 2012

would like

Gdybym tylko miała pewność, że centymetr to centymetr, z chęcią poszłabym dziś do fryzjera.

31 komentarzy:

  1. Oj, ludzie mają różne miary ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdybym miała takie włosy, szkoda byłoby mi każdego centymetra. Szczególnie tego z miary fryzjerskiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi szkoda ... ale mam naprawdę zniszczone końcówki ...

      Usuń
  3. ja pomyliłam kolory:), fryzjerka zaproponowała oberżynę, a ja była pewna, że to miedź i miałam fioletowe pasemka :(

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja raz chcąc nadać mojemu blondowi ciut soczystości strzeliłam sobie popiel.
    Wyglądałam jak przetrącony fioletem gołąb.
    Oczywiście ówczesny (teraz już eks) chłopak niczego nie zauważył. Ignorant. Pff.

    OdpowiedzUsuń
  5. tez kiedys natrafilam na taka pseudo fryzjerke...wyszlam prawie lysa...teraz mam taka co umie czytac w moich myslach,ale dlugo jej szukalam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie rób tego ;) 1 cm u fryzjera to zawsze kolejne 3!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że nie mam wyboru.
      Mam już naprawdę zniszczone końcówki.

      Usuń
  8. Po prostu nastaw sie że 1 cm to tak naprawdę 3-4 cm ;-) I myśl już nad odpowiednimi fryzurami ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. To popytaj wśród znajomych. Może... któraś ma sprawdzoną fryzjerkę? :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja fryzjerka zawsze prosi, żeby pokazać "na paluszkach", ile to jest według klientki centymetr:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki mam właśnie plan.
      Dziś, 15.15 :)

      Usuń
  11. Powodzenia!!
    ja myśle poważnie nad kilkoma centymetrami...silna potrzeba zmiany mnie dzisiaj dopadła;))

    PS piekne te Twoje włoski, nawet jak krótkie;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Anonimowy11:38

    I ja miałam dziś taki plan, jednak strugi deszczu skutecznie mnie zniechęciły. Choć może…
    Trzymam kciuki za 1cm!:))
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  13. Centymetr to dla fryzjera czasem rzecz względna :) A Ty kochana musisz mieć długie włosy żeby prezentować nam te piekne fryzury!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę mieć długie, ale też i zdrowe ...
      Mus więc ciąć!

      Usuń
  14. nadchodzi taki moment, kiedy widok włosów w lustrze przesłania nam strach, ja właśnie osiągnęłam ten stan i nie mam fryzjera grrrrr

    OdpowiedzUsuń
  15. Zawsze boję się chodzić do fryzjera.

    OdpowiedzUsuń
  16. Skąd ja to znam.
    Zawsze można spróbować opcji "0,5cm - tylko koniuszki";)
    Ale na fryzjerów to chyba nie działa, oni mają jakieś inne wyobrażenie 1cm.

    OdpowiedzUsuń
  17. Serio mowiac, to moj fryzjer posluguje sie ta sama miara co ja, ale i tak odkladam, bo teraz mam juz dlugosc do polowy plecow i moge z nia cuda wyczyniac. Ale na jesien, to pojde i machne z tego tak z 10cm.

    OdpowiedzUsuń
  18. fryzjer z pewnością nie chce zrobić nikomu krzywdy
    robi to dla naszego dobra
    bo jak nie obetnie 5 cm to włosy nie urosną nawet o 1 cm

    tak zawsze słyszę

    POWODZENIA

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też bym raczej powiedziała "tylko końcówki"... i jeszcze dla jasności pokazała;)))
    Trzymam kciuki! Bo przy takiej długości każdy milimetr jest na wagę złota:))

    OdpowiedzUsuń
  20. włosy nie ręka, odrosną :):)

    Trzymam kciuki za 1 cm :D

    OdpowiedzUsuń
  21. I ja - kciuki za 1 cm! ;-)))

    Udało się? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet powiedziałam fryzjerce, że nie chcę wywierać presji, ale wiele osób trzyma za Nią kciuki :)

      Usuń
  22. Anonimowy18:23

    Hehe, ale narzekacie na tych fryzjerów. Obcinają więcej, bo zniszczony włos nie jest tylko na końcówkach ale i wyżej i by mieć zdrowe włosy obcina się nieco więcej ;) No, ale fakt... mało który fryzjer o tym mówi i ciacha, jak mu wygodnie :)

    OdpowiedzUsuń