czwartek, 12 lipca 2012

my turn

Ścięcie włosów było jedną z gorszych decyzji, jakie podjęłam w życiu.
Od dłuższego czasu zmagam się z włosami, które wciąż i wciąż są za krótkie.

43 komentarze:

  1. Mam takie myśli tylko wtedy, gdy spotykam się z moją przyjaciółką - aniołem o złocistych, długich włosach. Wówczas zawsze podejmuję decyzję o zapuszczaniu co jest ciężkie przy włosach obciętych na chłopczycę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Ty myślisz, że ja mówiąc o ścinaniu na krótko o czym mówię? :)

      Usuń
  2. Dobrze mieć takie najgorsze decyzje w życiu. Gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale na prawdę bardzo szybko Twoje włosy rosną!
    Kiedyś, po Pradze, byłam w szoku, że aż tak szybko!
    A ja właśnie mam dość i krążą po głowie myśli, aby ściąć. Ale chyba i tak, na razie do tego nie dojdzie.

    Gdzieś, kiedyś widziałam taką fryzurę... Ale teraz nie mogę jej znaleźć. Korzystasz z jakiś kursów w internecie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szybko, to prawda, ale boję się mówić o tym głośno, bo jeszcze usłyszą i przestaną :)

      Nie, nie korzystam. Ale obserwuję sobie na Instagramie :)

      PS nie ścinaj. Nie ścinaj!

      Usuń
  4. Hehe, mam bardzo podobny problem, choć u mnie ścięcie włosów na bardzo krótko było raczej koniecznością po innej złej decyzji jaką wcześniej podjęłam, czyli trwałej... Ostatnio cieszyłam się jak wariatka gdy w końcu, po prawie roku mogłam związać swoje włosy w kucyka. Oczywiście kucyk miał jakieś 5 cm a połowa włosów, czyli np. grzywka, jeszcze się do niego nie załapała, ale i tak byłam szczęśliwa, że to już, prawie:PPP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam kiedy mi udało się to po raz pierwszy od ścięcia.
      Pamiętam tonę lakieru do włosów, miliard wsuwek i radość, że to już prawie :)

      Usuń
  5. Włosy masz piękne. Kolor - bajeczny :)

    Moje rosną opornie, motywuję je naftą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję Ci bardzo :)

      Ja swoje kilka razy w tygodniu moczyłam w rozpuszczonym proszku do pieczenia :)

      Usuń
    2. say what???

      Usuń
    3. Kiedyś wyczytałam w Cosmo (były to czasy, kiedy czytanie "Cosmo" było bardzo cool), że jakaś tam modelka tak robi.
      Nie wiem czy to działa. W sytuacjach kryzysowych wierzyłam, że tak.

      Usuń
    4. a to dobre :)) pierwszy raz słyszę takie dziwy :D
      PS fakt- cosmo kiedyś było cool :)))

      Usuń
    5. :))

      A na jakim to było prestiżu! Przyjść do szkoły z garścią porad z Cosmo :)

      Usuń
  6. krotkie wlosy tez maja swoj urok:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają, oczywiście, ale nie są dla każdego.
      Dla mnie nie były. Choć idea posiadania krótkich, a mimo to bardzo kobiecych włosów, podoba mi się jak mało która :)

      Usuń
  7. mam podobne odczucia:/ z tym, że Ty sobie świetnie radzisz a ja wolę na siebie nie patrzeć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam od czasu do czasu na Ciebie patrzę i jak dla mnie jest świetnie :)

      Usuń
  8. nie powiedziałabym, że ścięcie włosów, to jedna z gorszych decyzji. szybko odrastają więc ot mała odmiana ;) mnie tak rusza raz na jakiś czas, żeby ściąć krócej, a i tak potem szybko zapuszczam. właśnie mnie kusi wizyta u fryzjera, ale fryzury "na chłopaka" już nigdy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim przypadku też już nigdy!

      Usuń
  9. Ścięłam ponad ok.45cm włosów, ale mam za to fryzurkę do ramion i tylko czasami tęsknię do warkoczem leżącym mi na ramieniu...

    OdpowiedzUsuń
  10. Raz w życiu miałam bardzo krótkie włosy i nigdy więcej! Kompletnie nie radziłam sobie z nimi i w dodatku mi kompletnie nie pasują takie.
    Miałam też wszelakie boby, łącznie z wyciętym wysoko i krótko tyłem.
    Ale najlepiej czuję się w długości za łopatki. Można to spiąć, upiąć, zapleść, związać, zakręcić, wyprostować, rozpuścić i co komu jeszcze do głowy przyjdzie :)

    Ty już najgorszą długość przy zapuszczaniu masz za sobą a to już oznacza, że masz z górki :) Latem włosy zawsze szybciej rosną :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zawstydzasz mnie tym swoim talentem do kreowania fryzur... ba! Dzieł sztuki wręcz. Pięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, no też nie przesadzajmy.
      Ale dziękuję, miło mi :)

      Usuń
  12. Ja też ścięłam kiedyś włosy tak, że po powrocie do domu płakałam przed lustrem. Mimo że nie były zupełnie krótkie,to czułam się okropnie. Czegoś mi brakowało. Na szczęście włosy odrastają;) Rok temu wymysliłam sobie grzywkę... Teraz codziennie sprawdzam, czy "znika";) Nie jest już tak źle, bo można ją złapać w wyższego kucyka, w dobieranym się trzyma i w różnych splotach nad czołem też, ale kiedy mam rozpuszczone włosy to wypada zza ucha.

    Włosy są naprawdę bardzo ważne i doskonale rozumiem Twoją frustrację, że to jeszcze nie to. Chociaż przyznam, że mi się Twoje włosy bardzo podobają:) i łapiąc "urywki Ciebie" nie mogę sobie wyobrazić, że kiedyś miałaś bardzo długie włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Frustracja, to mało powiedziane. Był moment, kiedy ocierałam się o depresję i jakkolwiek to nie brzmi, mówię zupełnie poważnie.

      Usuń
  13. Odwrócony francuz! Wow!

    Moje też już w końcu długie, można by nawet powiedzieć;)
    Wszystkich fryzjerów, których prosiłam o delikatne przycięcie zniszczonych końcówek i się nie zastosowali-zmieniłam;)
    Ja miałam w liceum nawet fryzurkę na Maggie (hm.. chyba nawet krótsze-prawie zapałka) z Przystanku Alaska, no ale uważam, że ja nie mogę sobie jednak pozwolić by nie mieć nic na głowie bo takiej pięknej twarzy nie mam;)))

    Teraz kusi mnie zmiana koloru na pewien czas na ognisto rudy ( w liceum miałam czerwone..). Zobaczymy. Pewnie dopiero po powrocie do polski bo tu ceny fryzjerów zawrotne!

    miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ognisto rudy kusi mnie od zawsze. Bardzo, ale to bardzo podoba mi się taki kolor :)

      Usuń
  14. Dla mnie wyglądasz super.
    A wisienka na szycie, tutaj jest ładnie odkryty
    kark i szyja. Fantastycznie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale za to jakie piękne! Odrosną, nic się nie martw ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Też długo się z tym męczyłam.. Trzeba przeczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kurcze, a kiedy będziesz znów w P-niu? Naprawdę chciałabym żebyś mnie tak uczesała :D Może zrób filmik jak robisz TĄ fryzurkę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś rano czesałam się tak po raz pierwszy.
      Nim pomyślę o filmiku potrzebuję jeszcze trochę wprawy :)

      Usuń
  18. Gdy byłam mała mama mówiła, że w krótszych wygodnie. Jak podrosłam krótkimi włosami było łatwiej zawładnąć pod kaskiem. Teraz z niecierpliwością czekam na odpowiednią długość.

    OdpowiedzUsuń
  19. Obecnie mam włosy średniej długości, coś w stylu wydłużonego boba, nigdy nie miałam krótkiej fryzurki :)
    Kiedyś dawno temu, panną będąc zapragnęłam grzywki, jak szybko ją miałam, tak jeszcze szybciej zlikwidowałam, milionem wsuwek ;) Przekonałam się, że nie wszystko jest dla wszystkich :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Podziwiam, że czeszesz się tak sama. Ostatnio mnie ktoś uczesał, o tak: http://media-cache-ec4.pinterest.com/upload/15903404904794877_JmHGHwtM.jpg, Kiedyś podobnie czesała mnie Babcia, sama nie potrafię, a szkoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepięknie Cię uczesano! :)

      Usuń
  21. Czasem miewam wiele chęci, by obciąć włosy na krótko, jednak zawsze zbyt mało, by się na to odważyć... i tak sobie tylko "zazdroszczę jej" u innych kobiet :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja zawsze krótkowłosa wytrwale zapuszczam. Ostatnio obecną długość miały przed komunią! Uwielbiam to uczucie kiedy po prysznicu je rozplątuję i zbieram na jeden bok. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. No tak. A ja właśnie z długimi wyglądam jak dziecko z ochronki. Ścinam. potem przez chwilę wydaje mi się, że tym razem odrosną inaczej, marzy mi się supeł na czubku głowy. i zawsze się okazuje, że jednak bida... Warkocz piękny. Aż musiałam sobie wytłumaczyć, że z moich nigdy by taki nie wyszedł :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam myślę, że by wyszedł :)

      Usuń
  24. Anonimowy22:30

    A może właśnie fajnie że ścięłaś? Może z długimi więcej zachodu będzie? Lynette

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie :)
      Całe życie miałam długie włosy.
      Od prawie dwóch lat jestem pewna, że w długich czuję się najlepiej.

      Usuń