sobota, 7 kwietnia 2012

zielone-buty

Oprócz wieku zastanawia mnie dziś także forma tego bloga.
Bo choć od zawsze jestem za „oszczędnością słowa” ostatnimi czasy mam ochotę pisać więcej.

I nie wiem, czy to właściwe miejsce, i czy ja właściwa do takiego pisania.
Nie wiem czy mój ekshibicjonizm jest aż tak duży, by codziennie pisać o codzienności.

Wiem natomiast, że wszystko to dlatego, że obejrzałam losowo wybrany odcinek Seksu w wielkim mieście i zachciało mi się być jak Carrie Bradshaw!

18 komentarzy:

  1. ja love Twój minimalizm, ale słowotok to też masz świetny!
    Więc jestem na TAK :)
    (do tego świetnie pasujące zdjęcie)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też lubię zielone-buty za to, że nie są przegadane, więc chyba niet, chyba pisanie-pisanie nie jest dla mnie :)

      Usuń
    2. i rzecz jasna, dziękuję za "love" :)

      Usuń
  2. PISZ,PISZ,ja zawsze tu zajrzę i poczytam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy19:00

    ja bardzo lubię te krótkie komunikaty.
    dla mnie jest w nich wystarczająco dużo [nieprzegadanej] treści.
    i dlatego cały czas mam taką samą ochotę tu zaglądać, mimo blogowego znurzenia;)

    ale jeśli Ty masz ochotę czasem napisać więcej, to jako wierna fanka, mogę się tylko cieszyć;)
    Delie

    OdpowiedzUsuń
  4. Dokładnie. Masz tylu "fanów", którzy po prostu uwielbiają to jak piszesz, co piszesz, lubię Twoje życie, Twoją twórczość. I jeśli będziesz pisać więcej to pisz - wszyscy i tak to przeczytają. Skoro idzie Ci to naprawdę świetnie to co stoi Ci na przeszkodzie? Nic się nie stanie, a uszczęśliwisz tylko swoich wielbicieli jeszcze bardziej. PS. Choć mam nadzieję, że będą pojawiać się też te krótkie komunikaty o codzienności. Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pozdrawiam i ja :)
      serdecznie :*

      Usuń
  5. ja tez tak zawsze mam po seksie w wielkim miescie, myśli niczym Carry :)
    a Twój minimalizm jest ok

    a mnie już licznik wskoczył na 3 z przodu i mam ochotę dziecinnieć :))

    s

    OdpowiedzUsuń
  6. jest czas oszczędności i czas szaleństwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja lubię gdy się tak rozszalejesz i rozpiszesz, od czasu do czasu:)

    OdpowiedzUsuń
  8. To Twój blog, więc jeśli masz ochotę pisać więcej to pisz. Kto Ci broni ;-) Czytelniczek z tego powodu Ci kochana nie zabraknie, a może przybędzie? ;->

    OdpowiedzUsuń