poniedziałek, 27 lutego 2012

vodka

Nie często, rzadko, prawie nigdy. A jednak.
Wracam z pracy i wypijam drinka.

17 komentarzy:

  1. czasem człowiek musi ... ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zależy jaki jeszcze, ale czasem trzeba wręcz sobie pozwolić jeśli czuje się taką potrzebę. (:

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak mawiał Jan Himilsbach "picie wódki to jest wprowadzenie elementu baśniowego do rzeczywistości" ;)
    Oby nie za często i nie za wiele :)

    OdpowiedzUsuń
  4. zły objaw ,uważaj to złudne rozluznienie:):) nie lepiej porozmawiać z....:)choć i mnie się zdarza:):)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z Panem M. wtakich chwilach tłumaczymy sobie, że coś nam się od życia należy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. mi się też przytrafia dokładnie tak:)

    OdpowiedzUsuń
  7. O nie!!!! Wódce konsekwentnie zawsze mówiłam NIE!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty to wiadomo :) Przecież jesteś w ciąży :)

      Usuń
  8. czasem nie ma wyjścia;)

    OdpowiedzUsuń
  9. rozluźnia i resetuje nagromadzone w ciągu dnia emocje.

    OdpowiedzUsuń
  10. oj tam, czasem trzeba :P

    OdpowiedzUsuń