piątek, 27 listopada 2009

Nie Nie

Historia tej kobiety nie tyle mnie poruszyła, co mną wstrząsnęła.
Maniakalnie sprawdzam RSS’a tego bloga, żeby dowiedzieć się co u Niej.

www.nieniedialogues.blogspot.com

4 komentarze:

  1. też wsiąkłam w ten blog. Czytam od ponad 2 lat i pamiętam szok na wiadomość o wypadku. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy11:11

    niesamowite! jak ludzie potrafią korzystać z życia, nie marnować chwil... czy do tego potrzebna jest tragedia...?

    przesiedziałam cały niedzielny poranek czytając tę historię

    ange

    OdpowiedzUsuń
  3. ange - któregoś dnia tak samo minął mi dzień pracy

    OdpowiedzUsuń
  4. znam tego bloga. Optymizm i radość tej osoby aż zachęca do uśmiechu i czerpania radości z życia :)

    OdpowiedzUsuń