sobota, 14 listopada 2009

mroźny ranek

Poranek nie był mroźny. Prawdę mówiąc był zaskakująco słoneczny.
Powiedziałabym nawet wiosenny.
W mieście, w którym nigdzie nie ma kopca kreta (!) trwa Fesiwal Chopinowski.
Zegarowi dziś niespieszno. Powoli odmierza czas.
A wszystko to z Chilli Zetem w tle i mroźną herbatą w kubku (nasze ostatnie odkrycia).

4 komentarze:

  1. to jest herbata? wow. pewnie smaczna :) gdzie takową można kupić?

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy18:33

    Wydaje mi się ,że takie podobne widywałam w Rossmanie.
    A jak smakuję,możesz określić??
    pozdrawiam Izza

    OdpowiedzUsuń
  3. Nieodległa - pewnie powinnam teraz napisać, że w jakiejś małej herbaciarni na rogu jakiejś małej ulicy, a to nie dość, że Rossmann, to jeszcze w promocji :)

    Izzo - smakuje dokładnie tak, jak się nazywa, tylko mandarynki jest trochę więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja w zeszłym roku kupiłam całą serię tych herbatek :) Są poza tą jeszcze dwa rodzaje :)

    OdpowiedzUsuń