środa, 26 grudnia 2012

the holiday

Naprawdę nie wiem jak to się stało, że dopiero teraz obejrzałam ten film.

The holiday

33 komentarze:

  1. Uwielbiam:-) Oglądałam kilka razy:-) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie lubie filmow o milosci, nie przepadam za romantycznymi komediami, ale ten film to jeden z niewielu wyjatkow :-))

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas jest co roku, jedna stacja powtarza conajmniej 4 razy w ciagu jednego miesiaca. Ogladalam ten film juz z jakies nascie razy, lubie i za kazdym razem zostaje na danej stacji pomimo ze film znam na pamiec. To z tego rodzaju co "Love Actually" ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie oglądam!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię bardzo. Chciałabym montować trailery... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam :) I pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. widziałam dwa razy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzialam dziesiatki.dvd czasem lypie na mnie z polki i jak humor nie ten to naciskam play ;).lubie czasem takie lekkie kino z lezka w oku i usmiechem na twarzy..

    OdpowiedzUsuń
  9. Też zwlekałam, by nagle odkryć piękno tego filmu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny film, uwielbiam Kate Winslet, a Jack Black - wymiata!

    OdpowiedzUsuń
  11. no faktycznie, kto jak kto, ale Ty powinnaś już dawno go obejrzeć.
    Jest świetny na swój sposób :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to film z gatunku "świątecznych". Nie wybitny, ale fajny do obejrzenia.

      Usuń
  12. Ja go teraz obejrzałam...
    drugi raz :)

    którą książkę Jodie P. polecasz naj naj naj?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako pierwsza na myśl przychodzą mi "Czarownice z Sallem Falls", więc chyba tę :)

      Usuń
    2. a ja zaczęłabym od "bez mojej zgody" lub "krucha jak lód", czarownice mnie rozczarowały...

      Usuń
  13. Widziałam już nie wiem ile razy i za każdym razem mnie zachwyca :)

    OdpowiedzUsuń
  14. widziałam, ale bez zachwytów. właściwie obejrzałam z miłości dla Jude'a. ale jak już mam oglądać jego to zdecydowanie wybieram "jagodową miłość"(polecam)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie jakoś "Jagodowa miłość" na zachwyciła.
      Nie żeby nieprzyjemnie się oglądało, ale jakoś bez większego zachwytu.

      Usuń
    2. ja po prostu bardzo bardzo panny Diaz nie lubię;)

      Usuń
  15. Obejrzałam kiedyś z głupia franc, bo nic innego nie było i zakochałam się w tym filmie. :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja byłam na nim w kinie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A widzisz - ja mogę go oglądać non stop i tym razem pierwsza napisałam na blogu, bo zazwyczaj Ty mnie wyprzedzałaś :) Mam nadzieję, że się podobał :)

    OdpowiedzUsuń
  18. TO jeden z moich ulubionych filmów świątecznych :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. widziałam raz, ale chetnie bym obejrzała kolejny.

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam...jak tylko wszedł kiedyś tam do kin to obejrzałam...chociaż wtedy jeszcze narzeczony troszku sceptycznie do tego podchodzil tak w minioną sobotę sam woła 'Aniaaaa...oglądamy dziś holiday' :) uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  21. ja go uwielbiam i kiedy tylko pojawia się w tv, siadam przed telewizorem ! szczególnie pokochałam dom Kate Winslet! chciałabym taki mieć !!!! pozdrawiam ewa

    OdpowiedzUsuń
  22. zakochałam się w tym uroczym domku W Anglii, kominku w sypialni, poduszkach w kwiaty i pastelowych miseczkach w białe groszki:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Sympatyczny film :)
    Jeśli chodzi o "Jagodową miłość" to nie rozumiem ochów i achów na jego temat. Dla mnie ma jedynie wartość sentymentalną, obejrzeliśmy go podczas pierwszych wakacji, w 2009 roku w Sopocie, na molo :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja jeszcze nie widziałam,mam go na dvd i tyle razy był już w tv i sama nie wiem czemu :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kojarzy mi się z pierwszym rokiem studiów.
    Bardzo lubię ten film.

    OdpowiedzUsuń
  26. No jak mogłaś ;) będziesz do niego wracać?

    OdpowiedzUsuń