czwartek, 6 grudnia 2012

ostatni raz

Trochę żałuję, że jest to moja książka autobusowa.
Doskonale pasuje do koca, ciepłej herbaty i leniwych wieczorów.

Anne Gavalda, Ostatni raz

19 komentarzy:

  1. zmieniłaś autorkę ;), ale nic nie szkodzi, żeby wieczorem przeczytać jeszcze raz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak. Najwyższa pora.
      Książka jest na tyle krótka, że nie wiem czy coś zostanie do wieczora. Poza tym, w myśl zasady, że w przyrodzie musi być równowaga, w domu czytam książki papierowe. Tę mam tylko w wersji na Kindle.

      Usuń
  2. no to miłego czytania! : ) dzięki książkom "życie w autobusie" ma jakiś smak i urok...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ mi się ta książka podobała. Pamiętam śliczną okładkę francuskiego wydania, która mnie do niej przyciągnęła.
    A czytałaś zbiór opowiadań Gavaldy "Chciałbym, żeby ktoś gdzieś na mnie czekał"? (uwielbiam ten tytuł:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie czytałam.
      Urzekło mnie za to "Po prostu razem".

      Usuń
    2. O, tak. "Po prostu razem" to inna bajka :-)

      Usuń
    3. Właśnie przerabiam powolutku "Po prostu razem" - dzięki Waszym poprzednim poleceniom :) Spadł śnieg i zrobiło się cicho - akurat "na koc" - mam nadzieję, że lektura będzie pasować :)

      Usuń
    4. Będzie, będzie :)

      Usuń
    5. na pewno będzie :-)

      Usuń
  4. Nie miałam jeszcze przyjemności zapoznać się z tą książką, ale na pewno sięgnę po nią, bo czytałam o niej wiele dobrego.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkie jej książki takie są:) Jedna z moich ulubionych autorek, a jeśli chodzi o literaturę francuską: ulubienica! Czytałaś inne jej książki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, czytałam "Po prostu razem".
      Dwukrotnie :)

      Usuń
    2. Teraz KONIECZNIE przeczytaj "Pocieszenie". Moja ulubiona jej książka, też czytałam dwukrotnie. Ostrzegam tylko, że pierwsze 200 stron może Cię do niej zniechęcać, ale pozostałe przekonają Cię, że ta książka to powieść niemal doskonała:) "Po prostu razem" też uwielbiam :D

      Usuń
  6. Anonimowy19:30

    Oj... a dlaczego nie czytasz tego po frncusku?
    Mlynarka z L.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy kiedyś będę na takim etapie.

      Usuń
  7. zapisuje do listy książek "pod choinką":)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem, jak mogłam przegapić ten post - ilekroć potrzebuję ogrzać myśli, sięgam po "Po prostu razem" albo "Pocieszenie" i wystarczy mi przekartkowanie, przypomnienie sobie fragmentów.
    Tak jak teraz, 'wertuję' Twój blog w kategorii 'książka', chociaż w tle Word z pracą mgr.

    Pozdrawiam serdecznie. (:

    OdpowiedzUsuń
  9. właśnie skończyłam "Kochałem ją" tej autorki. Fantastyczna historia... warta przeczytania chociażby dla zdań:
    Moja stryjeczna babka, która była Rosjanką, powiedziała mi kiedyś:
    "Jesteś jak Twój ojciec, tęsknisz za górami". Zapytałem za jakimi górami, a ona odpowiedziała:
    "Za tymi, których nie znasz, oczywiście!"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas się zatrzymał.
      Niesamowite.

      Od wczoraj myślę o tych słowach.
      Dziękuję Ci za tę historię.

      Usuń