wtorek, 18 września 2012

the best of me

Lubię Jego książki.
Tak samo jak lubię wizję miłości, która jest w stanie przetrwać wszystko. I morze, które zawsze jest tam w tle.

Nicholas Sparks, The best of me


21 komentarzy:

  1. Nie czytałam ani jednej książki tego pana.
    Nie widziałam ani jednej ekranizacji.
    Wstyd? ;)
    Za moment zacznie się semestr i znów nie będzie czasu. A lato miało być czasem na wszystko. A przede wszystkim na czytanie.

    OdpowiedzUsuń
  2. a wiedziałam że skądś znam nazwisko, nie miałam okazji czytać, ale na "liście w butelce " był nieustający płacz na końcu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie moje "klimaty" aczkolwiek znajoma lubi;)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze się zastanawiam, czy miłość, która przetrwa wszystko jest nadal tą samą miłością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mądre słowa.
      Nie jest.
      Moim zdaniem.

      Usuń
  5. Uwielbiam tego autora, a za najlepszą jego powieść (z tych, które czytałam) uważam "I wciąż ją kocham" :)

    OdpowiedzUsuń


  6. "-Kocham Cię i zro­bię dla Ciebie wszys­tko
    -Skar­bie , ale na­wet "wszys­tko" ma ja­kiś umiar... "

    OdpowiedzUsuń
  7. Pani Professor z literatury by mnie wygnala, jesli by sie dowiedziala, ze go lubie, ze ksiazki czytam, filmy ogladam i mam co nie co nawet w domu. Coz... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to ja bym bardzo chętnie porozmawiała z tą Panià o tym czym jest i jakie funkcje pełni literatura.

      Usuń
  8. ja równiez przyznaję się że lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  9. miło Cię odwiedzać i czerpać inspiracje/szczególnie te książkowe:)

    PS lubię te wakacyjne migawki:)
    m.

    OdpowiedzUsuń
  10. "Pamiętnik" - film wzrusza mnie nieustająco.

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam również ! ;) każdką książę po kolei ! za to że sie tak w nich zatracam. ;) Pozdrawiam, Monika.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie czytałam.
    Czasem zniechęca mnie okładka (pewnie czasem niesłusznie). I chyba tak jest w przypadku książek tego autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie zniechęcają polskie tytuły.
      Ale jestem wielką fanką Sparksa od czasów "Listu w butelce", więc przezwyciężam :)

      Usuń
    2. akurat na ten "List w butelce" to może i bym się skusiła:)

      Usuń
    3. Anonimowy09:32

      zielone buty: mnie też zniechęcały :) do czasu, aż przeczytałam "Złość" Magdaleny Miecznickiej. Bardzo polecam, sama byłam zaskoczona, jak zupełnie przypadkiem trafiłam na tak dobrą książkę polskiej autorki. a Sparksa zawsze przeglądam, jak jestem w księgarni, i na tym się kończy :)
      t.

      Usuń
  13. Lubie i ja! Nawet bardzo! Od listu w butelce wszystko sie zaczelo. Czytajac pamietnik tak wylam, ze na drugi dzien mialam zapuchniete czerwone oczy....Ostatnio przecztany "Szczesciarz" nie zawiodl:-)

    OdpowiedzUsuń