piątek, 28 września 2012

at the table

Przy mniejszych i większych stołach toczy się nasze życie. Z winem, kolacją i kolejnymi rocznicami w tle.

20 komentarzy:

  1. Rewelacyjny pomysł z tym kieliszkiem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokładnie...przygladam się i przyglądam...

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli chodzi o "at the table" - ilekroć widzę dziewczynę z reklamy oliwy z oliwek Monini, to myślę o Tobie :)
    Wizualnie, niekoniecznie bym Was porównała, ale jest jakaś taka sensualna, delikatna i ma takie iskierki w oczach. I mam wrażenie, że to Was łączy :)


    http://www.youtube.com/watch?v=BG1xnUfKN-M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, dziękuję. To bardzo miłe.

      I dziękuję za link. Z braku telewizora nigdy nie widziałam tej reklamy.

      Usuń
    2. Pamiętałam :) Stąd link.

      Usuń
  4. My rocznic tak nie obchodzimy, ale może te ślubne może będziemy ;)

    I popieram koleżankę u góry, pomysł z kieliszkiem genialny.

    OdpowiedzUsuń
  5. dlatego mój domowy stół ma dwa metry, a trzy po rozłożeniu:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystkiego dobrego :) Bo rozumiem, że była rocznica.
    Stół to najważniejszy mebel w naszym domu, choć niestety nie jest stołem naszych marzeń. Cały czas szukamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rocznica nie była nasza, ale dziękuję, przekażę komu trzeba :)

      Usuń
    2. Anonimowy17:26

      yyy, dziękuję :)

      /M.

      Usuń
    3. No! I od razu wiadomo, kto świętował :)

      Usuń
  7. Piękne obchodzenie rocznic :) Smacznie, estetycznie i pewno z dużą ilością śmiechu ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. I tak też powinno wyglądać życie.
    Spotkania z ludźmi, muzyka, małe święta i wino...
    A nie praca-dom, praca-dom, kapcie, tv, spać ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. To prawda. Jak się okazuje, w domowych warunkach, można obejść się bez wielu rzeczy. Jednak życie bez stołu chyba nie jest możliwe... /napisała ta, co to jeszcze kuchni nie ma, ale stół już jest/ ;)))

    OdpowiedzUsuń
  10. jak pieknie podano do stolu:)

    OdpowiedzUsuń
  11. stół nakryty rewelacyjnie:-)

    OdpowiedzUsuń
  12. bo,o to w życiu chodzi:)wszystko wtedy nabiera sensu.

    m.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie byłam jeszcze na proszonej kolacji... Nie licząc tostów w domu Mężczyzny przed telewizorem albo komputerem. Muszę to zmienić i sama taką zrobić. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobre spotkanie przy stole, to jedna z najprzyjemniejszych rzeczy w życiu...

    OdpowiedzUsuń