niedziela, 2 września 2012

easy like Sunday morning

Lubię mieć włosy, które można już upiąć.


53 komentarze:

  1. Mimo, że przeważnie mam upięte włosy, z trudem mi to przychodzi.

    OdpowiedzUsuń
  2. A to już masz takie długie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na załączonym obrazku :)

      Usuń
    2. Ale czy ja mam jakąś sklerozę czy niedawno pisałaś, że podcinałaś w fryzjera?

      Usuń
    3. Podcinałam, wszystko się zgadza :)
      Ale, jak widać, przy pomocy lakieru i kilku wsuwek można już jakoś je upiąć :)

      Usuń
    4. To ja poproszę przepis - bo chyba miałyśmy podobną długość :D

      Usuń
    5. W moim przypadku, po nawet najkrótszym podcięciu zaczynają rosnąć.

      Usuń
  3. w dodatku misternie :) PS skoro rosną jak na drożdżach, to czekam na nowości na "hairdo-ing"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierz mi lub nie, ale naprawdę żałuję, że nie mam czasu na tamten blog.

      Usuń
  4. Już takie długie!

    OdpowiedzUsuń
  5. będzie nowy hit a la zielone buty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mhmm, aż sama mam ochotę, choć moje za długie ;)

      Usuń
  6. Śliczny kolorek :)
    ja swoje skróciłam w czwartek o pięć centymetrów bo były już takie długie, że nie mogłam ich spinać w ulubiony kok a'la artystyczny nieład.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wypełniacz? Klepka. http://klepka-pisze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, choć podejrzewam, że tak to się fachowo nazywa :)

      Usuń
    2. Nie wiedzieć dlaczego, fachowa nazwa, to podobno- donut :)
      Ale to już? :)

      PS Cieszę się, że wakacyjny wyjazd tuż, tuż! :)

      Agnieszka

      Usuń
    3. Ma to jakiś sens.
      Ja, w każdym razie, dostałam to coś w prezencie. Na wczorajszym ślubie widziałam tak uczesaną kobietę. Dziś stanęłam przed lustrem myśląc co to znaczy, że się nie da? Jak się nie da? I jakoś dało radę.

      PS żebyś wiedziała jak ja się cieszę! :)

      Usuń
  8. Jam ma włosy, ale niestety nie mam Twoich umiejętności :-)
    Też tak bym chciała ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To uczesanie jest naprawdę, naprawdę bardzo łatwe.

      Usuń
    2. O proszę - http://www.youtube.com/watch?v=u1sdRx_hP08.
      I, oczywiście, można się tak uczesać mają zdecydowanie (!) krótsze włosy :)

      Usuń
    3. Rzeczywiście, może wykonalne ;-) Mam tylko problem ze skutecznym upinaniem wsuwkami. Na razie ćwiczę Twoje poprzednie upięcia. Niestety nie osiągnęłam jeszcze takiego poziomu, żeby w tym co zrobię wyjść z domu. ;-) I co dziwne, im dłuższe mam włosy, tym trudniej, bo i ile coś tam zaplotę na górze, nie wiem co zrobić z tym co zostaje.

      Usuń
  9. Tak ładnie, zdecydowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Wiesz co trzeba zrobić. A właściwie, gdzie przyjechać :)

      Usuń
  11. ja też :)

    obejrzałam i stwierdzam, że muszę się zaopatrzyć w taką gąbkę, przy okazji odkryłam mnóstwo filmów z fryzurami, które mi się podobają

    OdpowiedzUsuń
  12. miałam wpięty wypełniacz w kok ślubny.Kok dzięki temu był pokaźny,a włosy miałam średniej długości.Ostatnio,zainspirowana paniami stewardessami znów go wpięłam(ale już w moje długie włosy).Lubię takie proste uczesania:)

    OdpowiedzUsuń
  13. A mnie się akurat to nie podoba. Wydaje mi się, że jesteś za drobna na takie włosowe puuuf :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ładne klasyczne upięcie :)
    Bardzo mi się podoba Twój kolor włosów, wiem, że jest naturalny :)
    Ja zrezygnowałam z farbowania włosów jakiś czas temu i wreszcie przypomniałam sobie swój naturalny kolor, i stwierdziłam, że do twarzy mi w nim ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaję, że i ja lubię ten kolor :)

      Usuń
  15. mysle , ze to bedzie kolejny hit na Twoim blogu:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałaś kiedyś ciemny kolor włosów?
    :)
    Ja chyba z końcem września sobie zrobię, na urodziny ;).

    Serdecznie pozdrawiam :)
    I miłego poniedziałku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie farbowałam włosów.

      Tobie także miłego :)

      Usuń
  17. A wiesz, ze jak byłam teraz w Londynie to pełno było takich fryzur.
    W metrze, na ulicy... Wszędzie, aż byłam zdziwiona.
    Potem do którego sklepu nie weszłyśmy to były te "wypełniacze" :)
    Podoba mi się to upięcie.
    A, no i dzisiaj też jestem "uczesana". I nawet mi się podoba. Widzisz jak inspirujesz, kobieto?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja właśnie gdzieś z tamtych okolic dostałam taki "wypełniacz".

      Miło mi, żeś uczesana. Zdania o inspiracjach zawsze wywołują mój uśmiech :))

      Usuń
  18. przepiękne są te Twoje fryzury!

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam kiedyś coś takiego do robienia koków nazywało się sofisto twist bardzo pomocne :)
    ale teraz na krótkich włosach to upięcia mi nie wychodzą, wszystko wyłazi więc podziwiam , że Tobie tak pięknie się trzyma :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sofisto twist było hitem mojego podwórka.
      W czasach, kiedy można je było kupić tylko w sklepie Mango zrobiła mi je babcia.
      Mieć takie sofisto twist to było coś! :)

      Usuń
    2. Przydałby się i teraz :)

      Usuń
  20. Ja swoje musiałam ściąć do ramion i teraz jak patrze na długie to przyznam zazdroszczę;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Anonimowy12:16

    na youtube pelno jest filmiow o tych kokach a taki wypelniacz mozna zrobic ze skarpetki:) tak ze skarpetki:)
    http://www.youtube.com/watch?v=lGl5Rv00Fgs&feature=related hit zeszlego roku..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysłowy Dobromir wszystko wykorzysta. Przy moim szczęściu pewnie ta skarpetka wypadła by w trakcie ważnego spotkania:-)

      Usuń
    2. Ale żeby skarpety? We włosy?
      Nie, jakoś niet.

      Usuń
  22. Lubię klasyczne fryzury. A taki kok sprawiam sobie na wszelkie formalne i rodzinne przyjęcia. Przy odpowiedniej ilości lakieru trzyma się całą noc, nawet przetańczoną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię. Od czasu do czasu :)

      Usuń
  23. też lubię! fryzjerce, choć rzadko ją odwiedzam mówię "ale tak, żebym mogła je upiąć" z błagalnym wzrokiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. tez bardzo lubie i dlugo czekalam, zeby wreszcie takie byly, po moich ostatnich fryzjerskich eksperymantach ;)
    piekna fryzura, z klasa, a pasmo grzywki sprawia, ze jest taka nieco zawadiacka.

    OdpowiedzUsuń
  25. ja też uwielbiam...tyle miesięcy czekałam na ten moment i tez już mogę :)

    OdpowiedzUsuń