wtorek, 15 stycznia 2013

hiver

Czekałam na taką zimę.
Na mróz i skrzypiący śnieg.
Na herbatę, bez której nie można się obejść.
I na to uczucie ciepła na policzkach, kiedy wchodzisz do ciepłego pomieszczenia.

15 komentarzy:

  1. hmm... mimo wszystko mogloby już sie to skoczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja się dziwię, że i mi się podoba :) zwykle o tej porze marzę o wiośnie i psioczę na śnieg

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli zima to na całego :) Mroźno przede wszystkim. Śnieg ma skrzypieć pod butami i mocno szczypać w nos i uszy :)
    Mimo iż kocham lato to taką prawdziwą zimę doceniam bardzo :)
    Herbata z sokiem malinowym wskazana jak najbardziej.
    M.

    OdpowiedzUsuń
  4. i ja czekałam
    lubię tą zimę

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię taką biel śnieżną! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam taką zimę i taka u mnie za oknem, choć mróz dziś jakby mniejszy...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też na taką właśnie czekałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A mój mąż już ciągnął mnie na sankach :):):):)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja lubię jak śnieg działa jak blenda i przyjemnie doświetla mój dom wewnątrz. Każde dodatkowe światło zimą jest na miarę złota.

    OdpowiedzUsuń
  10. Gorąca herbata koniecznie z miodem i w największym kubku jaki posiadam :) Poza tym uwielbiam kiedy mróz szczypie i można nosić grube, wełniane i fikuśne rękawiczki!

    OdpowiedzUsuń
  11. Tylko taką zimę lubię. Na szczęście już przyszła!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nic tylko pozazdroscic:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zaróżowione od chłodu policzki. Promienie słońca odbijane przez śnieg. I miód, i imbir. Grzanie dłoni o kubek.

    OdpowiedzUsuń
  14. Anonimowy12:52

    Ja odkąd mam dzieci -nienawidzę zimy bo z małymi przerwami są cięgle chore;(ewelina

    OdpowiedzUsuń