środa, 9 stycznia 2013

braid

Bardzo lubię warkocze.
U siebie, i u innych.

45 komentarzy:

  1. Wprawdzie ja robię sobie taki zwyczajny, bo nie umiem robić takich wygibusów w celu ufryzowania się, ale... też uwielbiam warkocze. I chyba nie tylko ja 8-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Umiesz zwyczajny, umiesz i taki. Tyle Ci powiem :)

      Usuń
  2. Ja również :) Trzeba przyznać, że warkocze są bardzo kobiece ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę pokazać Mamie, to może mi zrobi. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten cudowny! Szkodza że nie umiem takie zrobić sobie :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Umiesz, umiesz. Trzeba tylko trochę poćwiczyć :)

      Usuń
  5. i sama go sobie robisz? podziwiam :))))

    OdpowiedzUsuń
  6. jak juz pisałam- mistrzostwo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też takie robisz!

      Usuń
    2. ale nie sobie :))) a widziałaś Zuzki na IG z lata? nie wiem czy wrzuciłam w końcu, czy nie- zaraz sprawdzę...

      Usuń
  7. Nigdy nie wiem co zrobić z tą końcówką włosów :-)
    Jak to ładnie zapleść, chować do środka - dla mnie czarna magia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapleść, schować i podpiąć wsuwkami :)
      A najlepiej mieć tak długie włosy, by zrobić warkocza!

      Usuń
    2. Mam długie, prawie do pasa :-)
      A właśnie bardziej podoba mi się taki schowany... Tylko przy takich długich włosach - jakoś sama nie umiem go tm upchnąć :D

      Usuń
  8. jeszcze troche i tez bede mogla paradowac w warkoczu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie. Tylko po zdjęciu czapki tak ładnie by już u mnie nie było :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na taką okoliczność mam dużą, lekką i luźną czapkę :)

      Usuń
  10. U innych zwłaszcza, bo sama sobie zrobić nie umiem takiego ładnego:(:P

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam u innych - uwielbiam u Ciebie! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale cudowne uczesanie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też lubię, jak na razie tylko u innych. Ale nauczę się, na pewno. Kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też mam słabość do warkoczy, od zawsze.

    OdpowiedzUsuń
  15. Z utęsknieniem czekam na taką długość. Na razie mam coś takiego ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego, co widzę mam tylko trochę dłuższe włosy.

      Usuń
    2. no cóż... na moich żeby zrobić takie spięcie (w twoim stylu) trzeba by było chyba tonę lakieru czy czegoś w tym stylu. Mam potwornie proste włosy, które się same niczego nie trzymają. Trzeba je mocno chwycić i splątać ;-) włosy przy samej szyi mają jedynie parę centymetrów i skutecznie się uwalniają ;-)

      Usuń
  16. Zgadzam się z Tobą, warkocze to piękna rzecz. Lubię piękne rzeczy, dlatego warkocze próbuje 'na sobie'. Nie wychodzą. Zazdroszczę Ci zręcznych palców. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te zręczne palce można wyćwiczyć. Naprawdę. Pamiętam, kiedy zaplecenie zwykłego dobierańca było trudne :)

      Usuń
  17. ja u siebie mniej, ale u mojej Jagienki to baaaardzo!

    OdpowiedzUsuń
  18. przybyłam, przejrzałam, zalinkowałam...:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Czy kiedyś na tym blogu zamieściłaś kitkę, kitusię, kucyka ? :)
    Ja tylko kojarzę sobie Ciebie właśnie z zamiłowania do warkoczy :) ...i może z dobrym gustem filmowym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, chyba nie. Bardzo rzadko tak się czeszę. Zwykle w soboty. Na czas sprzątania :)

      Usuń
  20. Też lubię :) Ale chyba potrzebowałam czasu, żeby do nich dorosnąć. Teraz i moje włosy zaczynają dorastać do zaplatania ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja juz sie pogodzilam z tym, ze pewne rzeczy w zyciu sa dla mnie nieosiagalne ;-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Pięknie! Moja córcia bardzo często "nosi" taką fryzurkę :)) Obecnie trenujemy kłosa - zrobić estetycznego to wcale nie taka prosta sprawa ... ;)
    Mnie czeka jeszcze trochę zapuszczania.

    OdpowiedzUsuń
  23. Anonimowy14:02

    Czy możesz zdradzić co to za bluzeczka? Wprawdzie widać tylko kawałek... ale i tak przecudna :)

    OdpowiedzUsuń