piątek, 4 stycznia 2013

historie autobusowe

- A żona już wróciła? Nacieszyła się wnukiem? – pyta kierowcę wieczornego autobusu jedna z pasażerek.
- Tak, tak.
- A jak wnuk ma na imię?
Cisza.
Po kilku minutach słyszę:
- Po głowie chodzi mi Adam. Ale nie, nie Adam.

Antoś, jak się później okazało, ma 5 lat.

Pan Jan, kierowca, dziadek

34 komentarze:

  1. Hmm i teraz co? Usprawiedliwić dziadka, bo faceci nie mają pamięci do imion czy podzielności uwagi? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. :) nieźle! no faceci nie mają głowy do imion, dat itp...

    OdpowiedzUsuń
  3. Pytanie z innej, filmowej beczki.
    "Kobieta na skraju dojrzałości" (lub jak kto woli "Young adult") - oglądałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie widziałam.
      Polecasz?

      Usuń
    2. Tak. Ciekawe studium samotności człowieka.

      Usuń
    3. Szkoda czasu na ten film. Moim zdaniem bardzo średni.

      Usuń
    4. Szkoda czasu na ten film. Moim zdaniem bardzo średni.

      Usuń
    5. a mnie się podobał.

      Usuń
  4. Jakoś mnie to nie dziwi :) Dobrego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  5. No, mnie to ubawiło. To tak jakby spytać mojego męża o rocznicę ślubu albo daty urodzin dzieci - czarna dziura...

    JustynaJoanna

    OdpowiedzUsuń
  6. nie wiadomo czy śmiać się czy płakać ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. heheh... dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  8. hehe okazuje się, że nie tylko ja słucham rozmów w środkach transportu ;-) tylko rzadko kiedy je zapamiętuję...

    OdpowiedzUsuń
  9. A może ma tych wnucząt ...naście ;)
    i weź tu człowieku, o przepraszam... mężczyzno, spamiętaj ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja, chociaż czuję,że od Jana jestem dwa razy młodsza wczoraj pod piżamę do spania ubrałam biustonosz(nigdy tego nie robię!). O tym, że go mam zorientowałam się dopiero rano przy przebieraniu się z piżam. Oczywiście nie porównuję pamięci do imion do pamięci o ściągnięciu bielizny, ale jednak, w każdym wieku i na każdy temat - czarna dziura to czarna dziura ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to dopiero jest wyznanie! :)

      Usuń
  12. Samo życie.
    Niestety.

    OdpowiedzUsuń
  13. może dziadek ma problemy z pamięcią związane z wiekiem?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolałabym, żeby nie miał.
      Kilka razy w tygodniu wiezie mnie do pracy.

      Usuń
  14. a mi zrobiło sie jakoś tak dziwnie.
    bo rozumiem, że można nie pamiętać ale jak dzieciak ma 5 lat ? hm...

    OdpowiedzUsuń
  15. Moze nie uzywa na codzien jego imienia :p i zwraca sie do niego "wnusiu" albo "maly" :p Ja dla odmiany znam takich, ktorzy nie wiedza jakie imiona maja ich dziadkowie :-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Moja ŚP Babcia (miała łącznie czworo wnucząt: trzy dziewczynki, jednego chłopca) zawsze myliła nasze imiona :D To było takie... słodkie :D

    OdpowiedzUsuń
  17. w przypadku mężczyzn mnie to, niestety, nie dziwi.

    OdpowiedzUsuń
  18. Historie autobusowe to nic w porównaniu z historiami przychodniowymi. Właśnie wróciłam od lekarza. W poczekalni robiłam wszystko, żeby nie słuchać biadolenia kobiet... Wolę już słuchać o wnukach nawet, jeśli ktoś nie pamięta ich imion...

    OdpowiedzUsuń
  19. Może żona była u kilku wnucząt, m.in. u Adasia i Antosia... a tak przede wszystkim to co za pasażerka zawraca głowę panu kierowcy, gdy ten jest /ok - powinien być/ skupiony na kierowaniu:-) Faceci ponoć w jednej chwili mogą myśleć o jednej rzeczy, zatem albo kieruje, albo przypomina sobie imię wnuka;-)

    Pozdrawiam, uśmiech wywołałaś:-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Moim zdaniem to wiek.

    OdpowiedzUsuń
  21. coś tu jest nie tak,a może to dzisiejszy świat "każe" Nam myśleć o zupełnie innych rzeczach..

    m.

    OdpowiedzUsuń
  22. Moj dziadek jak chcial mnie zawolac to wymienial najpierw imiona swoich corek, a na koncu moje:-)

    OdpowiedzUsuń
  23. :)
    pamiętam, że mój tata nigdy nie wiedział ile mam lat. pewnie gdybym go teraz o to zapytała i tak by nie wiedział :)

    OdpowiedzUsuń