poniedziałek, 26 listopada 2012

ps

Niejako w odpowiedzi na maile i wiadomości, które dziś dostałam czuję się w obowiązku pokazać jak mi dziś wyszło.

To niezwykle miłe, że tyle Was tu zagląda.
I tyle do mnie pisze.

51 komentarzy:

  1. Lubię do Ciebie zaglądać :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Proszę, napisz jak będziesz w Poznaniu. Marzę o takiej fryzurce. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyszło pięknie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. za każdym razem jak widzę Twoje fryzury kusi mnie obcięcie włosów. na szczęście rozsądek szybko wkracza do akcji:)

    ja moje często upinam, nonszalancko. palce by mi omdlały gdybym miała moje włosy pleść w tak wyszukany sposób

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy21:09

    Aj! Denerwują mnie Twoje posty na temat fryzur, a jak jeszcze dodasz zdjęcie, to mnie zżera złość i zazdrość!!!
    Bo u moje włosy nie potrafią współpracować i kopiować Twoich! :(

    OdpowiedzUsuń
  6. I ja bardzo lubię tu zaglądać, właściwie jak pierwszy raz weszłam, tak już zostałam :) Takie upięcie włosów kojarzy mi się z wiankiem. Delikatnie i dziewczęco, a zarazem kobieco, tak ładnie wysmukla i podkreśla szyję. Pewne jest, że pięknie Ci w tej fryzurze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdybym miała dłuższe włosy z tym zdjęciem chodziłabym do fryzjera, i mówiła: Poproszę taką fryzurę!:) niezależnie od okazji :)) później to 'poproszę' zamieniłoby się w 'to co zwykle' :))
    Odwiedzam, bo inspirujesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! :)
      I to dopiero jest komplement :)

      Usuń
  8. U Ciebie to wygląda ładnie, nawet jak włosy są gdzieś zbyt krótkie i wystają. U mnie nie. Nie ma sprawiedliwości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie jesteś zbyt surowa dla swoich włosów :)

      Usuń
  9. Jak ślicznie !!! Mi dziś wyszedł tylko kok na skarpecie !

    OdpowiedzUsuń
  10. przepięknie! a czy kiedyś wrzucisz tutorial? to nawet nie dla mnie, co chciałabym uczesać tak moją współlokatorkę - bardzo by się ucieszyła:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne te Twoje fryzurki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. wyszło niepowtarzalnie!!
    I ja mam tylko pytanie,które miałam już dawno zadać: mianowicie; jak Ty te wsuwki wpinasz, że nie wyłażą. Ja zapleść potrafię, ale jak wpinam to wszystko się poluźnia, po pół godzinie wypadają i po fryzurze:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wpinam?
      Normalnie :) Od spodu, trochę pod kątem. Czasem wyginając je odrobinę, by złapały też inne włosy.

      Usuń
  13. Anonimowy08:16

    aż jęknęłam z zachwytu.. jak Ty to Dziewczyno robisz?? ja ze wsuwkami mam tak jak Minni Minni, wysuwają się ze śliskich gęstych włosów,
    zachwycam się i zachwycam, często daję etykietę Hair w zielonych i patrzę i patrzę

    ściskam:)
    joanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm ... Wydaje mi się, że też mam dość gęste, śliskie włosy. Może to kwestia wsuwek?

      Usuń
  14. Anonimowy08:24

    fachura! poproszę o filmik.
    ik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież Ty miałaś identycznie! :)

      Usuń
  15. jestem ciekawa (i pewnie nie tylko ja ;), jak fryzura prezentuje się en face ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie mogę się napatrzeć...ehhh...ja nie umiem. Muszę wrócić do filmiku, który kiedyś wrzuciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Masz imponująco grube włosy. Jestem pod wrażeniem!
    Fryzurę chętnie zobaczyłabym z kilku różnych ujęć.
    Pamiętam, że kiedyś tworzyłaś specjalnego "fryzurowego" bloga. Prowadzisz go jeszcze?

    OdpowiedzUsuń
  18. odlotowo Ci wyszło! jak się robi takiego grubego warkocza na zewnątrz? jakoś trudno mi to sobie wyobrazić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)

      Ale, że gruby czy że na zewnątrz?

      Usuń
  19. Anonimowy12:18

    A ja obcięłam włosy 3 tygodnie temu i teraz codziennie przekonuję lusterko żeby pokazało mi, że to nieprawda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj. Pamiętam, jak to jest.
      W tamtym czasie wierzyłam, że na porost włosów pomaga płukanie ich w proszku do pieczenia i jakiś, ohydny ziołowy, szampon.

      Prawda jest jednak taka, że z każdych włosów można zrobić coś fajnego. Mając krótkie włosy uwielbiałam kwiaty, przepaski i co tam jeszcze można było w nie włożyć. I czasem nawet tęskno mi do siebie, w krótkich włosach.

      Usuń
    2. Pamiętam jedno obłędne zdjęcie. Wiosenne albo letnie. Promienie słońca kłujące obiektyw, Ty przodem, w krótkich włoskach, do brody zdaje się.
      Moim skromnym zdaniem w takiej długości-krótkości było Ci szalenie twarzowo.

      Usuń
    3. Jestem bardzo ciekawa o jakim zdjęciu mówisz ...
      A nie mam pojęcia :)

      Włosy do brody to dla mnie już nie krótkie włosy. Krótkie włosy to ja miałam naprawdę krótkie :)

      Usuń
    4. Może YMAL mi podpowie i wówczas pokażę o które mi chodziło.
      Naprawdę krótkie? Wow :)

      Usuń
    5. Krótkie-krótkie :)
      Na chłopaka, choć z dłuższą grzywką.

      Usuń
    6. http://zielone-buty.blogspot.com/2011/07/wednesday-paris.html


      Tadaaam :D

      Usuń
    7. Ojj, wtedy byłam już zdania, że mam naprawdę długie włosy!

      Usuń
    8. Nie wyobrażam sobie Ciebie w wersji "chłopczyca" :)
      Nie korci, żeby iść pod nożyce i wrócić do tamtej Ciebie?

      Usuń
    9. Miałam dwa cięcia na krótko.
      Pierwsze bardzo lubiłam. Asymetryczne. Z jednej strony "na chłopaka" z drugiej włosy były trochę dłuższe, choć wciąż krótkie.

      Po drugim wyszłam i płakałam w drodze do domu.
      "Nie martw się. - Powiedziałam mi moja M. - Jest zima, chodzi się w czapkach. Ty ładnie wyglądasz w czapkach."

      Nie mam ani jednego zdjęcia w tamtych włosach.
      Za to, tak, czasem przeglądam wcześniejsze zdjęcia i myślę, że może by tak :)

      Usuń
    10. Ja często miewam ciągotki do zmian. A to nowy kolor, a to zdecydowane cięcie. Jak na razie i to, i to pozostaje w sferze wyobraźni ;)
      Gdyby mi ktoś dał 100% gwarancję, że ładnie mi będzie w "chłopczycy" to bym zaryzykowała.
      Ale póki co nie ryzykuję, bo moje włosy są dość oporne w kwestii rośnięcia.

      Usuń
  20. Piękna fryzura... nie jestem w stanie zrobić podobnej na mojej blond szopie. I cierpię z tego powodu :( Bo kiedy próbuję, zawsze wychodzi to jakoś krzywo, brzydko, nieestetycznie...

    OdpowiedzUsuń
  21. Twoje fryzury nieustannie mnie zachwycają. Każda następna coraz bardziej :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ależ fryzura!

    OdpowiedzUsuń
  23. Zazdroszcze, zazdroszcze takiej wprawy :) Ja dwa razy probowalam i sie poddalam:( Nie wyszlo niestety.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie wiem, nie umiem, nie potrafię :/
    patrząc na Twoje zdjęcia widzę, że mamy włosy identycznej długości, ale moje za nic nie chcę się upinać, wyłazi wszystko i koniec końców zostaje zwykła kitka.

    OdpowiedzUsuń
  25. Anonimowy14:32

    lubię Cię czytac (na obcasach tez) i to nie tylko o fryzurze. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Anonimowy00:16

    nie komentuję, ale lubię tu zaglądać.
    kiedyś przypadkiem trafiłam na post z fryzurą. od tamtej pory wracam.
    pięknie to wygląda!;)
    pozdrawiam
    Kaśka

    OdpowiedzUsuń