piątek, 14 czerwca 2013

rain rule

Jest na świecie niepisana zasada dotycząca pogody i ludzi pracy.
Bo kiedy zbliża się wolne zawsze pada deszcz.

43 komentarze:

  1. Bella! Piękne zdjęcie.

    OdpowiedzUsuń
  2. dokładnie tak jest :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja w ten weekend mam dużo pracy wziętej do domu, więc pewnie na zewnątrz będzie upalnie :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdjęcie niczym kadr z filmu:),
    a na podkarpaciu słońce na weekend:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. hm.. coś w tym jest.

    OdpowiedzUsuń
  6. ;) ostatnio też mam takie wrażenie;)

    OdpowiedzUsuń
  7. w Krakowie mamy drugi słoneczny dzień od bodaj miesiąca, więc trochę się odzwyczaiłam. a jeśli dociągnie to (i przetrwa) do weekendu, to w ogóle anomalia będzie.

    przepiękne zdjęcie i genialny parasol, chcę taki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiony w ubiegłym roku.
      Z reniferami :)

      Usuń
    2. Anonimowy18:38

      hmmm, chyba mieszkam w innym Krakowie ;) tym burzowym i zdecydowanie bardziej pochmurnym - coś mi się widzi, że pora na przeprowadzkę
      KK

      Usuń
  8. A ja pozdrawiam ze słonecznej Grecji ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Prawda stara jak świat. Popieram, sukienka, parasol, zdjęcie. Wszystko cudne. I znowu trafiła Pani w punkt, jeśli chodzi o moje przemyślenia. Na razie w Piekarach nie pada. Nie zawsze komentuję, ale staram się być codziennie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dokładnie tak, wystarczy przypomnieć sobie długi weekend majowy. Przynajmniej u mnie pogoda wtedy była pod psem ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne zdjęcie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.
      Komplement trafi do właściwej osoby :)

      Usuń
  12. ooo tak, co racja to racja:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pięknej parasolce nawet deszcz nie psuje humoru :-) a ja zagaszczam u Ciebie, dobrze? Tak mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  14. Coś w tym jest - taka mała niespodzianka od pogody:) Ale czasami zdarza się ładna pogoda, nie powiesz, że zawsze jest deszczowo:)

    OdpowiedzUsuń
  15. ale fota, paryskie klimaty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O!
      Jeden z lepszych komplementów :)

      Usuń
  16. a u mnie słonecznie :) wreszcie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. dobrze, ze sa wyjatki od tej zasady :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. chyba cos w tym jest, ale nie zawsze i całe szczęście :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Jest tak samo jak mam chęć założyć sukienkę.

    OdpowiedzUsuń
  20. Rain rule. U mnie ta sama prawidłowość!

    OdpowiedzUsuń
  21. Anonimowy04:26

    Oj, z perspektywy irlandzkiej możliwość noszenia sukienki w czasie deszczu, a nawet utrzymania (niewygiętego) parasola w ręce to byłoby wielkie szczęście. Nawet w weekend! :-)
    meia lua

    OdpowiedzUsuń
  22. ale parasol! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy20:05

      Właśnie, skąd masz taki cudny parasol :) ???

      Usuń
  23. Anonimowy20:07

    Pierwsze skojarzenie odnośnie zdjęcia - ,,Śniadanie u Tiffaniego"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam to samo odczucie... coś w tym jest...

      Usuń
  24. Taki deszcze czasem bywa wytchnieniem :)

    Przepiękne zdjęcie, a ten parasol !

    OdpowiedzUsuń
  25. Podpisuje sie pod tym stwierdzeniem. To chyba pod kazda szerokoscia geograficzna :P

    OdpowiedzUsuń