sobota, 15 czerwca 2013

less than

Odkryłam ostatnio, że uczesanie dobierańca zajmuje mi więcej czasu niż jakieś tam upięcie.
Bo upięcia są w less than a minute.

10 komentarzy:

  1. Czekam z niecierpliwoscia! koty_w_butach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę!
      Nie wiedziałam, że to Ty.

      Usuń
  2. Chciałabym umieć robić dobieranego. Niezwykle podoba mi się ta fryzura.

    OdpowiedzUsuń
  3. dla mnie dobieraniec to niecała minuta, ale Ty może masz "sypkie" włosy :)
    i upięcia są niemal Twoją wizytówką;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie, włosy są ok.
      W porównaniu z tymi moimi upięciami to po prostu dłużej trwa.

      Usuń
  4. Ale jak Ci szybko urosły:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jesteś moim fryzurowym guru :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mozna Ciebie wynajac? :D
    Zazdroszcze Ci tej raczki do wlosow!

    OdpowiedzUsuń