wtorek, 25 czerwca 2013

don't

Siedzę zawinięta w ręcznik i piję kawę.
Zaczekają, jeśli im zależy.
Nie chce mi się. Naprawdę nie chce.

Mam już dość służbowych wyjazdów.

26 komentarzy:

  1. Może kilka dni wyjazdu, ale nie związanego z pracą.
    Ja własnie sobie uświadomiłam że miałam ostatnio pierwszy od 7 miesięcy wolny weekend...
    Pozdrawiam;) http://sepiaaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. bo czasem trzeba przysiąść, ze sobą sam na sam...
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze z kawą i zwykle w ręczniku :)

      Usuń
    2. dokładnie tak, choć czasem wybieram opcję parapetową z wgapianiem się w chmur ruch :)

      Usuń
  3. Ale lepiej nie nadwyrężać cierpliwości pracodawcy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Po roku przerwy, od lipca też zaczynam tournée:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O!
      Po przerwie to chyba cieszy, prawda?

      Usuń
  5. "nie chce mi się" to moja mantra ostatnich tygodni :( (a rzadko dopada mnie taki stan, ze względu na wrodzony pracoholizm).
    czas na urlop!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój już w piątek! :)

      Usuń
    2. Super! Ja muszę jeszcze chwilę poczekać, ale zbliża się, oj zbliża :)

      Usuń
  6. Znam ten ból, dlatego usiłuję zmienić tę sferę życia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nienawidzę, naprawdę nienawidzę służbowych wyjazdów.... I ta korpo farsa, która się tam odgrywa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdarza się. Zdarza.

      Usuń
    2. U mnie w piątek korpo farsa integracyjna, w tym samym czasie, kiedy będę wsiadała do samolotu, który zabierze mnie na urlop. Bez ręcznika i kubka kawy, ale... :)

      Usuń
    3. U mnie, w nagrodę po, Berlin.

      Baw się dobrze! :)

      Usuń
    4. Ty także :)

      Usuń
  8. Ja jak się nie mogę gdzieś zebrać i mi się nie chce, powtarzam sobie, że być może spotka mnie tam coś miłego.
    Wytrwałości!

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj mi również strasznie się nie chce. Chętnie posiedziałabym chwilę przy kawie...

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziś wyjątkowo. Chodzę z kąta w kąt i marzę żeby wreszcie iść spać CHyba tak właśnie zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak ja to znam :) Kawa dobra na wszystko ...

    OdpowiedzUsuń
  12. Widzisz, bo trudno nam dogodzic, a i przesyt nie jest dobry.
    Ja np dzien w dzien to samo biurko, ten sam komputer, zadnych wyjazdow, spotkac, intergracji. I tez wolalabym inaczej :-P

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak czasami bywa, że nawet najfajniejsze rzeczy tracą urok a największa motywacja siłę.
    Posłuchaj swojego ciała, odpocznij...

    OdpowiedzUsuń
  14. ...bo czasem chce się po prostu pomieszkać w domu. tak zwyczajnie w nim być...

    OdpowiedzUsuń
  15. wyjazdy na dłuższą metę też są męczące:/ Lubię wyjeżdżać, ale gdybym miała tak co kilka dni gdzieś indziej i się po hotelach przemieszkiwac jedynie, toz kto to wytrzyma? :) Jednak czasami siła wyższa :)

    Udanego urlopu, to już za kilka dni:)

    OdpowiedzUsuń