piątek, 31 maja 2013

the blower's daughter

Wesele przy utworach Damiena Rice’a?!
To dopiero jest coś.

19 komentarzy:

  1. Nie wiem co przyniesie przyszłość.
    Nie wiem czy będę brała kiedykolwiek ślub, ale jeśli tak, to chcę by było klimatycznie. Z Jasonem Mrazem na przykład. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O jejku, mój ślub za dwa tygodnie a ja nie wpadłam na tak szalony pomysł! i On - tak na żywo był? I ludzie bawili się dobrze? Woow!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Był, był. Choć nie osobiście.

      Usuń
  3. Damien Rice - The Blower's Daughter..jako pierwszy taniec młodych...CUDO!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tą różnicą, że do tego nie sposób zatańczyć ;)

      Usuń
    2. Nie mówiłam, że był to pierwszy taniec :)

      Usuń
    3. 1.Ja bym zatańczyła :)
      2. Ja sobie to wyobraziłam jako pierwszy taniec i bardzo mi to pasuje :)

      Usuń
  4. Wow, ale to musiało robić wrażenie...

    OdpowiedzUsuń
  5. Damien Rice jest wspaniały. Ale to nie mogło być wesołe wesele.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wręcz przeciwnie.
      To było bardzo świadome wesele. Dorosłe.

      Usuń
  6. Damiena Rice'a uwielbiam, ale nie wyobrażam go sobie na weselu. Za wesoło to chyba nie było... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za wesoło to nie jest jak gra umpa umpa disco polo :)

      Usuń
  7. wow! Podoba mi się... to musiało być COŚ!

    OdpowiedzUsuń
  8. muzyka to jedna z ważniejszych rzeczy na weselu..

    OdpowiedzUsuń