środa, 1 maja 2013

vuosaari

Najlepsze filmy wyświetla się zwykle w zimnych, zatęchłych kinach studyjnych.
Dla trzech osób.

Samotny port - miłość

18 komentarzy:

  1. Właśnie w tego typu kinie obejrzałam kiedyś ,,12 lat i koniec" - polecam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam.
      Przejmujący film.

      Usuń
  2. tak, to prawda. Niestety w zimnych kinach, bo gdyby było w nich cieplej (a już szczególnie zimą) chętnie odwiedzałabym je częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W studyjnych. Niekoniecznie zimnych i zatechlych. Katowice sa tego dobrym przykladem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania El.20:24

      o tak Światowid ma swój niepowtarzalny urok :)

      Usuń
  4. My wczoraj zaliczyliśmy "Panaceum" w niemal pustej sali multipleksu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja myślałam, że takie rzeczy się nie zdarzają.

      Usuń
  5. Brzmi jak film życia..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, aż tak to nie :)

      Usuń
    2. Już wiem, że nie :)
      Źle- inaczej- zinterpretowałam opis filmu.
      Co nie zmienia faktu, że film prawdziwy.
      Ale historią życia nie jest. :)

      Usuń
  6. I te zatęchłe kina sa najlepsze...

    OdpowiedzUsuń
  7. O jejku, kiedy Ty to wszystko oglądasz? nie nadążam z dodawaniem do mojej dłuuugaśnej listy:):) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie, nie.
      Oglądam teraz znaczniej mniej, niż kiedyś.

      Usuń
  8. Muszę koniecznie obejrzeć! Bardzo lubię klimat studyjnych kin. Mają swój czar ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widziałam. Smutny ale piękny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardziej niż smutny wydał mi się prawdziwy.

      Usuń
  10. Jakże prawdziwie życiowo smutny....

    OdpowiedzUsuń