środa, 29 maja 2013

explain

Długo rozmawiałyśmy.
Choć już w pierwszym zdaniu usprawiedliwiłyśmy Jej romans.

Dopiero po kilku godzinach zapytałam siebie głośno Jak to?! Przecież są małżeństwem.Przecież mają dziecko.

39 komentarzy:

  1. Rzeczą ludzką jest zabłądzić. Ważne, aby umieć zawrócić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie w tym rzecz.
      Bardziej chodzi o przyzwolenie na to całe zbłądzenie.

      Usuń
    2. może to nie przyzwolenie, a zaakceptowanie faktu...

      Usuń
    3. Nie znajdziesz odpowiedzi na "jak to...". Ona chyba sama nie wie. Dlatego szuka wytłumaczenia, pozwolenia... u siebie samej.

      Usuń
    4. i akceptacji w Twoich, swoich oczach...?

      Usuń
    5. A to nie kwestia uczciwości i szacunku wobec drugiego człowieka ? Jeśli z kimś mi się nie układa lub związek zwczajnie się sypie to odchodzę, bo chyba każdy tego typu romans jest oznaką, że w związku coś jest nie tak.

      Usuń
  2. Anonimowy11:09

    Przyzwolenia nie ma, za takie bledy placa dzieci.

    Ika

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja takich sytuacji nie usprawiedliwiam i usprawiedliwien nie szukam...

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie ma semsu szukać usprawiedliwien, takie jest życie po prostu.

    OdpowiedzUsuń
  5. I romanse chodzą po ludziach. Ja nie oceniam, nie krytykuję. Zwalam wszystko na jeden czynnik - życie.
    Dopóki coś Nas nie spotka - łatwo osądzać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. Dzieci żal , to prawda. Ale czy można być zawsze nieszczęśliwym tylko dlatego?! Nie oceniam. Nie znam się.

      Usuń
  6. niestety. nic nie jest biało-czarne.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czasami się zastanawiam co jest gorsze - zdrada psychiczna czy fizyczna. I jeśli fizyczną jestem w stanie jakoś wytłumaczyć, to psychiczna boli chyba gorzej. Jeśli mój mąż wolałby spędzać czas, rozmawiać, zwierzać się, i szukać akceptacji u innej kobiety. To chyba boli to tak samo...nie wiem. Obym nie doświadczyła nigdy ani jednej ani drugiej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimowy13:09

    małżeństwo jest na dobre i złe. złego w życiu pewnie jest więcej a szacunek dla współmałżonka o którym ktoś wspomniał to nie uleganie pokusie. to szacunek dla własnego dziecka, któremu niszczymy świat i poczucie bezpieczeństwa. a pogoń za szczęściem jest złudna. krzywdząc bliskich raczej trudno zbudować coś dobrego i trwałego. więc o jakim szacunku mówimy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam na myśli szacunek związany z nieoszukiwaniem drugiej osoby jak już się tej pokusie ulegnie - czyli nie utrzymywaniem dwóch związków na raz (i nie wnikam czy to są związki małżeńskie czy tzw. wolne - po prostu związki), bo chyba o tym tu jest mowa.

      Chyba to już nie te czasy, że małżeństwo jest do końca życia. I nie sądzę, że ludzie, kórzy zostaną ze sobą ze względu na dziecko dadzą mu poczucie bezpieczeństwa, jeśli źle będą czuć się ze sobą.


      Usuń
    2. i tu się zgodzę.
      czy dziecko będzie szczęśliwe jeśli rodzice ze sobą nie będą szczęśliwi?
      a chyba o szczęściu nie ma mowy skoro dochodzi do zdrady.

      Usuń
  9. Anonimowy16:46

    Wokół mnie wiele rozbitych związków, w rodzinie, u znajomych...I każdy kto znalazł nową połówkę szuka akceptacji w moich-naszych oczach. Bo skoro jest naszym przyjacielem, krewnym to winniśmy zaakceptować jego nową miłość...A to nie takie proste...
    theslimakblog

    OdpowiedzUsuń
  10. Romans to zawsze trudny temat, nigdy czarno-biały, zawsze też wielowarstwowy. I choć jest chyba najgorszym z możliwych, to jest też bardzo wyraźnym sygnałem, że w związku dzieje się naprawdę źle. Szkoda tylko, że taki sygnał w ogóle się pojawia, bo potem nic nie jest już takie samo... I oby żadna z nas nie musiała tego przechodzić.

    OdpowiedzUsuń
  11. Romans to jest bardzo trudny temat. Jestem ich przeciwniczką, bo bardzo się wtedy krzywdzi drugą osobę. Nie wykluczam jednak, że sama kiedyś to przeżyje... Trudno jest oceniać, gdy się nie jest w danej sytuacji.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiem jak to jest zdradzać. I nie chcę wiedzieć. Czy można wtedy spojrzeć mężowi w oczy? Po co żyć w przeświadczeniu, że sprawa się rypnie...? Że on nie wybaczy. Po co ryzykować? Bo chce się spróbować nowego? Bo on wygląda jak Brad Pitt? Po roku wspólnego życia to ma drugorzędne znaczenie.

    Ja nie ryzykuję - to mój wybór. Nie szukam romansów. Wychodzę z założenia, że okazja czyni złodzieja. Prosta filozofia? Mam to gdzieś i żyję szczęśliwie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam w klubie prostej taktyki. :) Nie dopuszczam do okazji, więc nie mam problemu. :)

      Usuń
    2. Popieram taktykę. Kiedyś zdradziłam "nie fizycznie". I właściwie dopiero myśl o zdradzie fizycznej uprzytomniła mi co się dzieje. Jak łatwo przekroczyć granice (nawet te niechciane). Nauczka na całe życie! Nie dopuszczam do okazji!

      Usuń
    3. Choć chyba z dużą wyrozumiałością podchodzę do zdrad innych. Każdy ma inne zasady, inną sytuację, każdy ma prawo do walki o własne szczęście.

      Usuń
  13. Czasem i tak bywa...

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem na nie. Niestety. Dla mnie romanse są wygodnictwem i tchórzostwem, nie umiejętnością pomiędzy wybraniem i dokonywaniem własnych decyzji.

    OdpowiedzUsuń
  15. Anonimowy17:49

    Jakiekolwiek usprawiedliwienie sie znajdzie - nie mam watpliwosci, ze to przejaw slabosci.
    Albo jest sie zbyt slabym, zeby sie oprzec pokusom, albo zbyt slabym, zeby wlozyc wysilek w naprawe zwiazku - lub go zakonczyc.

    A dziecko - mysle, ze wiele zalezy od jego wieku, ale z tego co widze wokol bycie razem tylko ze wzgledu na dziecko nikomu dobrze nie sluzy.

    Meia Lua

    OdpowiedzUsuń
  16. Czasami ciężko podjąć TĄ ostateczną decyzję - rozejść się, a często rozwalić rodzinę. Nie śpią razem, nie rozmawiają ze sobą, ale próbują nadal tworzyć 'idelany' schemat rodziny - chore, ale prawdziwe.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciężko jest mi wypowiedzieć się na ten temat: dziecko wprawdzie mam, ale wychowuję je samotnie bez najmniejszego udziału ojca.

    Ale...
    znam wiele rodzin, które rozpadły się, a dzieci wychowywane są teraz w "dwóch domach"...
    znam też kilka małżeństw, które postanowiły trwać nadal do pewnego momentu (ukończenia pełnoletności przez dziecko) choć rodzice już się nie kochają.

    W obydwu przypadkach są takie rodziny, którym wyszło i nie wyszło to na dobre.

    Nie ma więc zasady, nie ma recepty, jak pokierować życiem, bo ocalić to, co w każdej rodzinie najcenniejsze: dziecko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na tym chyba właśnie opiera się przyjaźń miedzy kobietami... wygadanie się - przegadanie problemu, przeanalizowanie i ... usprawiedliwianie wszelkich sytuacji. solidarność kobieca.

      Usuń
  18. Anonimowy15:06

    Takie jest życie, dziecko

    OdpowiedzUsuń
  19. Anonimowy01:42

    Hiya! I know this is kinda off topic however , I'd figured I'd ask.
    Would you be interested in exchanging links or
    maybe guest authoring a blog article or vice-versa?
    My blog discusses a lot of the same subjects
    as yours and I believe we could greatly
    benefit from each other. If you're interested feel free to shoot me an email. I look forward to hearing from you! Terrific blog by the way!

    Also visit my website; email html templates

    OdpowiedzUsuń
  20. Anonimowy05:36

    This is a topic that is near to my heart... Cheers!
    Where are your contact details though?

    Stop by my web page :: newsletter email templates

    OdpowiedzUsuń
  21. Anonimowy06:04

    Hey there! I know this is kinda off topic however , I'd figured I'd ask.
    Would you be interested in exchanging links or maybe guest authoring a
    blog post or vice-versa? My blog covers a lot of the same subjects as
    yours and I believe we could greatly benefit from each other.

    If you happen to be interested feel free to shoot me an email.
    I look forward to hearing from you! Awesome blog by the way!



    Feel free to surf to my blog post professional email signatures

    OdpowiedzUsuń
  22. Anonimowy04:15

    Wonderful goods from you, man. I have understand your stuff previous to and you are just
    too great. I really like what you have acquired here, certainly like what
    you are stating and the way in which you say it. You make
    it enjoyable and you still care for to keep it wise.
    I can't wait to read much more from you. This is really a tremendous website.

    my blog email newsletter templates ()

    OdpowiedzUsuń
  23. Anonimowy05:14

    Helpful info. Fortunate me I discovered your website unintentionally, and I am
    surprised why this accident did not came about earlier!
    I bookmarked it.

    Also visit my web blog :: email marketing pro

    OdpowiedzUsuń
  24. Anonimowy14:59

    Wow that was odd. I just wrote an really long comment but after I clicked submit my comment didn't appear. Grrrr... well I'm not writing all that over again.
    Anyhow, just wanted to say excellent blog!

    my site: Email templates free

    OdpowiedzUsuń
  25. Anonimowy05:38

    Good day! Do you know if they make any plugins to assist with
    SEO? I'm trying to get my blog to rank for some targeted keywords but I'm not seeing very good
    gains. If you know of any please share. Thanks!

    Here is my page :: Newsletter email templates

    OdpowiedzUsuń
  26. Anonimowy15:54

    Howdy! I know this is kind of off-topic but I had to ask.
    Does running a well-established website such as yours require
    a massive amount work? I'm completely new to running a blog however I do write in my journal everyday. I'd like to
    start a blog so I can share my experience and thoughts online.
    Please let me know if you have any suggestions or tips for new aspiring
    blog owners. Thankyou!

    Feel free to visit my web-site: Campaign Monitor Email Templates

    OdpowiedzUsuń