środa, 21 marca 2012

Praha, dzień 2

Mánesův most jest, bez wątpienia, moim ulubionym miejscem w Pradze.

10 komentarzy:

  1. Urzekająca fotka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. za to Nuselski most nazywany jest mostem samobójców, jakoś tak sobie go bardzo upodobali... Pozdrawiam!
    http://przewodnik.onet.pl/europa/czechy/most-samobojcow-w-pradze,1,4413821,artykul.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy Polką z artykułu jesteś Ty? :)

      Usuń
  4. Być w podróży i znaleźć czas na przemalowanie paznokci - urocze:) Praha jest rzeczywiście piękna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach :) Ja to zawsze znajdę czas, żeby pomalować paznokcie :)

      Usuń
  5. Zawsze można pomalowac przed podróżą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie sprawdza się w moim przypadku - każde zadrapanie i odpryśnięcie lakieru doprowadza mnie do szału. Paznokcie, jeśli maluję, maluję codziennie :)

      Usuń
  6. Praga... Kocham :) Czekam na kolejne zdjęcia, bardzo...

    OdpowiedzUsuń
  7. nie, to nie jestem ja:) pozdrawiam,
    myślę, że może nią być inna blogerka, którą podczytuję

    OdpowiedzUsuń