środa, 14 marca 2012

we're family

Wciąż gdzieś wyjeżdżam.
I nie gotuję.
Nie tak zachowują się dobre synowe.

18 komentarzy:

  1. Ale tak zachowują się szczęśliwe żony szczęśliwych mężów. I kropka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam do tego stosowny dystans :)

      Usuń
  2. to zupełnie tak jak ja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z niegotowaniem, wyjazdami czy nie byciem dobrą synową? :)

      Usuń
  3. ja nie jestem "lepsza", ale mam cudowną teściową:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja swoją mam w Nowej Soli, a sama mieszkam w P-niu, więc nie muszę się przejmować czy jestem dobrą czy złą synową :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy10:42

    Poruszyłaś temat-rzekę.. niby mam to w nosie, ale uwiera mi i przeszkadza brak zrozumienia i porozumienia z teściową. Świeżo po wymianie zdań i przemilczeniu, choć chciałoby się wykrzyczeć. No cóż. Pozdrawiam - joanna.
    PS (:)) obejrzałam wczoraj Like crazy i ciągle mam w głowie kilka scen i uśmiech bohaterki.

    Dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podobał :)
      Ja myślę o tym filmie bez przerwy. Uważam, że był doskonały.

      Usuń
  6. Ja gotuje, nigdzie nie wyjezdzam, tesciowa mam 850 km od siebie a i tak jestem najgorsza synowa. Nie ma recepty.

    OdpowiedzUsuń
  7. A koszule prasujesz? ;) ja nie ;) spowodowałam tym wyznaniem prawie zapaść...za kazdym razem jak dzwoni pyta co mamy na obiad...to jakiś inny gatunek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja prasuję avsolutnie wszystko - i koszule, i firany, i pościel, i ręczniki.
      Pewnie to też źle :)

      Usuń
  8. Anonimowy19:22

    Najważniejsze, że "we're family & make love" :)

    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja tez ciagle wyjezdzam i gotuje od swieta. Ale cale szczescie tesciowa to rozumie :-) usciski A.

    OdpowiedzUsuń
  10. ja gotuję i nie wyjeżdżam a mimo to..... ;)

    OdpowiedzUsuń