środa, 21 marca 2012

blue note

Jestem na koncercie Ólafur Arnaldsa.
Zamykam oczy i jestem gdzie indziej.

Zamykam oczy i zasypiam.
Za stara jestem na koncerty w środku tygodnia.

22 komentarze:

  1. Życie prawdopodobnie gna zbyt szybko, by w środku tygodnia wygospodarować kilkadziesiąt minut nawet na dobry film.

    OdpowiedzUsuń
  2. skąd ja to znam...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pół biedy koncert, ale musiałam jeszcze wrócić do domu!

      Usuń
  3. Anonimowy14:08

    Zielone Butki ech! - stanowczo nie za stara!!! tylko pewnie zmęczona ...
    mar

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za młodu człowiek jakoś lepiej znosił zmęczenie.

      Usuń
  4. Anonimowy14:18

    Do starości nam jeszcze ho ho ho, ale jak to zwykli mawiać "dojrzali w wieku" ludzi: starość nie radość - młodość nie wieczność :)
    mar

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy14:23

    PS jeszcze parę lat temu też lepiej znosiłam zmęczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak sobie pomyślę ile czasu na sen mi wystarczało podczas erazmusowego wyjazdu...a ile teraz MUSZĘ przespać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim przypadku to ile śpię, a to ile powinnam spać, to dwie różne rzeczy. Ostatnimi czasy bilans wypada mi na 3-5 godzin.

      Usuń
  7. Często tak mam... Włączam muzykę... zamykam oczy... i jestem na koncercie... uwielbiam to uczucie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie dziwi nic! Za malo czasu... a przeciez on jest w sam raz... Zielone buty, prosze spij wiecej! Wiem cos o tym...potem bardzo trudno to zmienic...a juz inaczej nie potrafie i wiem, ze to sie marnie dla mnie skonczy, ale poki co czuje sie wyspana...
    A co do Pragi... jest sliczna po prostu!
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  9. a ja zazdroszczę koncertu. zasnąć przy takiej muzyce, to rozkosz. jeśli nawet dochodzi do tego zmęczenie. bycie na koncercie i słuchanie na żywo przy totalnym zmęczeniu daje inny wymiar dźwięku. inny odbiór. bo jesteś tak bezsilna, by tego słuchać, że to samo wszystko przenika Ciebie naturalnie, samoistnie. czasem to lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli spojrzeć na to z tej strony to dobrze, że zasnęłam. Okazuję się, że było to niemal metafizyczne!

      Usuń
    2. o metafizycznie. właśnie. brakło mi tego słowa (:

      Usuń
  10. Anonimowy23:14

    Ale co to był za sen.... przy takiej muzyce... ach! Ukojenie!
    Agnieszka
    Spokojnych snów:)

    OdpowiedzUsuń
  11. mmm, byłam przedwczoraj w katowicach na jego koncercie. ale nie zasnęłam ^

    OdpowiedzUsuń
  12. Zielone Buty, dziękuję. Nie znałam tego wykonawcy.
    Chyba dziś czwartek, czyli tydzień z górki jutro piątek,
    czyli jak niektórzy mówią mini sobota ;).
    Może niedospanie wplotło się w codzienność,
    ale teraz wiosennie, każda minuta pieszczoty słonecznych promieni na twarzy :) wiele sił i energii dodaje.
    Dobrego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo prosze. Miłego słuchania :)

      Usuń