wtorek, 27 września 2011

historie pracownicze

Staram się nie wsłuchiwać w ich rozmowę.
Rozglądam po gustownie urządzonej restauracji. Myślę o tym, że fotele są naprawdę wygodne.
Nie roztrząsam dlaczego za moje szkolenie chwali się nas.

6 komentarzy:

  1. Anonimowy22:29

    Yyy... rozwiń :P Lynette

    OdpowiedzUsuń
  2. To właśnie najbardziej denerwuje. Człowiek wkłada masę wysiłku, czasu i energii a i tak zawsze ktoś inny sobie też to przypisze...

    OdpowiedzUsuń
  3. i tak bywa. zawsze pozostaje jakiś niesmak.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bywa. Szczególnie w korporacjach, niestety.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cóż... o swoje trzeba walczyć i się upominać. Może podkreśl następnym razem kto jaką rolę pełnił...

    OdpowiedzUsuń
  6. Też tak kiedyś miałam :/ Praca dzień i noc,a pochwały dla całej grupy :/

    OdpowiedzUsuń