sobota, 2 lutego 2013

makes a difference

Podczas wyjazdów takich, jak ten, czuję, że moja praca ma sens.
Że naprawdę coś znaczy.

21 komentarzy:

  1. Każdy z nas potrzebuje takich momentów, by na chwilę codzienność stała się wyjątkowa. Uwielbiam te momenty ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. I to jest najważniejsze:-) Ja niestety widzę coraz mniejszy sens mojej pracy:-(
    zdradź proszę skąd masz torbę:-)Szukam czegoś na wiosnę, a Twoja bardzo mi się podoba!
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Torba kupiona w Parfois.
      Bardzo fajna :)

      Usuń
  3. :-))) Zazdroszczę! Tak pozytywnie oczywiście. Po raz kolejny pełna klasa!

    OdpowiedzUsuń
  4. I oby ten sens był widoczny jak najczęściej! :))

    PS Tak kusisz tą pomadką, tzn.co raz częściej mam ochotę posiadać czerwień w swojej kosmetyczce :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj :)
      Ja bardzo sobie chwalę, choć, przyznaję, że proces znalezienia mojej-czerwieni trochę trwał.

      Usuń
  5. Uwielbiam Twoją kobiecość :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kusisz, kusisz tą czerwoną szminką i chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. też chcę taką szminkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rimmel, Alarm :)

      Usuń
    2. Zdecydowanie ta nazwa kusi...

      Usuń
  8. praca - pracą, ale torebka! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. świetne uczucie, miałam takie w czwartek- o dziwo- mimo trudów jakie mnie w tym dniu spotkały, miałam ogromną z tego satysfakcję i powera :) oby tak bywało częściej!

    OdpowiedzUsuń
  10. Przyznam szczerze, że zazdroszczę Ci tego uczucia.

    OdpowiedzUsuń
  11. bluzka w paski (czarno/granatowo?-białe) + czerwone paznokcie -> lubię

    OdpowiedzUsuń
  12. czerwona szminka tak, ale nie do pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Anonimowy19:47

    Oj, ciekawe kiedy przyjdzie etap wypalenia zawodowego, bo chyba nie sadzisz, ze to trwa wiecznie?

    OdpowiedzUsuń