sobota, 23 lutego 2013

here, back

Trudne dni, a po nich tylko kilka godzin snu.
Potem długa podróż i dom.
Nareszcie dom.

W tle Glen Hansard, Fitzcerraldo


18 komentarzy:

  1. Bo nie ma to jak w domu... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dom to nie tylko cztery ściany, ludzie, atmosfera, spokój, bezpieczeństwo... pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. w domu zdecydowanie najlepiej

    OdpowiedzUsuń

  4. „Człowiek nigdzie naprawdę nie był, póki nie wróci do domu.”

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo podoba mi się to zdanie.

      Usuń
  5. DOM. Od niedawna też tak mam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. To sa ciasteczka produkowane w Goteborgu/nazwa firmy ma w sobie Goteborg. Right? Uwielbialam je mieszkajac w Szwecji!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może się zdarzyć.
      Ciastka przywiezione z Oslo :)

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dom - to tam, gdzie choćby pod gołym niebem, ludzie są razem.

    OdpowiedzUsuń
  10. No właśnie - dom to lekarstwo na wszystko!

    OdpowiedzUsuń
  11. To prawie jak u mnie ... trudne dni i kilka godzin snu :D Ale to prawda zacisze domowe (czy w samotności czy w towarzystwie) to jest to!

    OdpowiedzUsuń
  12. Strasznie miło jest wracać do domu i się w nim zatracić. Z dala od wszystkich problemów. Miłego wypoczynku ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. w domu najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. w domu, jak w domu, ale miło Cię widzieć TUTAJ :))

    OdpowiedzUsuń
  15. No to witaj w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. tak, i jak powtórze nie ma jak w domu..
    home sweet home :)

    OdpowiedzUsuń