piątek, 17 stycznia 2014

who would have thought

Im dłużej o tym myślę, tym bardziej widzę tam siebie.
Białą sofę i miękki pled. Poranną kawę w jasnej kuchni.
Rzecz dzieje się, oczywiście, w mojej głowie.

13 komentarzy:

  1. jak już dzieje się w Twojej głowie, to dobry początek! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. czas to dobre lekarstwo. i na miłość i na mieszkanie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czyli wszystko idzie w dobrym kierunku:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aż mi się nasuwa: "A nie mówiłam!":-).

    OdpowiedzUsuń
  5. I ciepłą dębową podłogę..:))

    OdpowiedzUsuń
  6. W mojej głowie dzieją się podobne rzeczy ;) na razie planujemy kuchnię... powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. najpierw plan rodzi się w głowie, a później będą czyny zobaczysz :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czyli machina ruszyła...;)

    OdpowiedzUsuń
  9. znam to uczucie. A jak przyjemnie jest jak pierwszy raz w rzeczywistości to marzenie zaczyna się dziać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Od głowy się zaczyna, później już z górki ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. więc działaj, Kochana, działaj! jak trzeba będzie - będziemy trzymać kciuki za powodzenie :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. podobno od głowy się zaczyna - myśl w czyn warto zamieniać ;)

    OdpowiedzUsuń