poniedziałek, 11 listopada 2013

still me

Nalewam sobie kieliszek wina i zamykam się w kuchni.
Zakładam fartuch.

Gdzieś na pewno kończy się świat.

28 komentarzy:

  1. No, nie powiem - uśmiałam się.

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie wczoraj też tarta z figami i miodem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pysznie wygląda ta tarta. Tak więc konkluzja może być taka, że wino inspiruje ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. przepis poprosze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko tak jak widać - ciasto, krem, owoce, galaretka i voila :)

      Usuń
  5. Anonimowy13:13

    Dla Filipińczyków na pewno. Dosłownie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie o taką perspektywę mi chodziło.

      Usuń
    2. Anonimowy18:19

      Domyślam się.

      Usuń
  6. Juz na poczatku tak sobie myslalam, ze to nie moze byc, i ze na bank jeszcze sie zmieni, Twoje nastawienie do jedzenia i gotowania :-) Tadaaaam :-)
    Super !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardziej ciekawi mnie dlaczego nie może być :)

      Usuń
  7. gdzieś na pewno..a,na lampkę słodkiego wina mam teraz nieodpartą ochotę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale miło..:) Moja kuchnia się nie zamyka ale i tak czasami potrafię się w niej nieźle zaszyć. Dzisiaj np drożdżówki piekę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać wszystkie jesteśmy trochę, jak Perfekcyjna Pani Domu - ciasto na weekend i święta :)

      Usuń
  9. Ostatnio, brak mi skrawków codzienności zielonych-butów, ale rozumiem i cieszy mnie każdy post. No ale, że kulinarnie! cieszy podwójnie.

    OdpowiedzUsuń
  10. ...jakiś mały smuteczek zaplątał się między Twoimi słowami... chyba, że źle odczytałam.
    mam nadzieję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwuznaczność myśli i sensów.

      Usuń
  11. Bo życie to zmiany.

    OdpowiedzUsuń
  12. fajnie mieć taki swój mały świat :):):)
    tarta powiadasz? :D

    OdpowiedzUsuń
  13. zapadam się w fotel.
    gdzieś na pewno jest ktoś szczęśliwy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mmm... ja zrobię sobie taki wieczór dziś. Oj tak!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. To prawie jak u mnie,
    ale zdziwienie bliskich jak na stół wjeżdża moja potrawa- bezcenne! xD

    OdpowiedzUsuń
  16. tez zawsze gotuje z winem ;)

    OdpowiedzUsuń