poniedziałek, 25 listopada 2013

small city life

Tak, jak kilka lat temu, by posłuchać Możdżera wystarczyło przejść przez ulicę.

Możdżer Danielsson Fresco POLSKA

12 komentarzy:

  1. To musiała być niesamowita ulica! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dopisuję się pod słowami Mała Mi :)

      Usuń
    2. Czy ja wiem? :)
      Ot, ulica.

      Usuń
  2. Pewnie tego nie widziałaś, ale wczoraj w nocy na moim drugim blogu pojawił się wpis zatytułowany 'small town' ;) tylko u mnie to miasto w którym Możdżer raczej nie występuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam. Moje nie jest aż tak małe :)

      Usuń
  3. Mam do nich wielki sentyment. Szczególnie Enter festiwal - Możdżerowski - kojarzy mi się z naszym ślubem - odbywa się w miejscu naszego wesela :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma się więc co dziwić sentymentowi :)

      Usuń
  4. Aaa! Jak bardzo chciałabym pójść na ten koncert raz jeszcze!
    moje uwielbienie z dnia na dzień jest coraz większe, ot tak.

    Jak wrażenia? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na swoje nieszczęście w ciągu kilku dni byłam na dwóch koncertach.
      I choć nie powinno się ich do siebie porównywać w mojej klasyfikacji ten jest zdecydowanie na drugim miejscu.

      Choć bardzo (bardzo) lubię to trio.

      Usuń
  5. Możdżera jeszcze nigdy na żywo nie słyszałam...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ania L.19:32

    a mnie już nie starczyło biletów na ich koncert w Katowicach początkiem grudnia :( O Życie!

    OdpowiedzUsuń