środa, 26 marca 2014

trójka

Chwilę po 20:00 wchodzę do łazienki.
Włączam radio i staję przed prysznicem.
Stoję nieruchomo do 21:00.
Jak zwykle w Klubie Trójki była niezwykle ciekawa audycja.

42 komentarze:

  1. :) U mnie podobnie - choć ostatnio "w wannie" królowała LP3 :) ...się człowiek pomarszczy od wody, a nie przestanie słuchać ;D Radio w łazience to jednak dobry pomysł ;)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I radio... i wanna... :))

      Usuń
    2. Wzdycham do wanny.

      Usuń
  2. radio na stale zagoscilo w mojej lazience...to jedyne miejsce gdzie moge byc sama przez chwil pare ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wyobrażam sobie łazienki bez radia.

      Usuń
    2. ja juz tez nie ;) mozna potanczyc z prysznicem ;)

      Usuń
    3. Dziewczyny, a jakie macie radia? Bo wiem, że są specjalne-łazienkowe i od jakiegoś czasu szukam takiego, ale bez sukcesów. Polecicie coś?

      Usuń
    4. Ja mam najzwyklejsze na świecie.
      Tam, gdzie go nie ma przynosze laptop :)

      Usuń
    5. ja mam podobne do tego http://p.alejka.pl/i2/p_new/53/62/wodoodporne-radio-pod-prysznic-2_0_b.jpg

      Usuń
  3. trójkę zazwyczaj w trasie słucham :), ale godzina nieruchomo pod prysznicem - lekcja jogi zaliczona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Godzina stania przed prysznicem. Pod nie weszłam.

      Usuń
    2. Chyba nikt tego PRZED nie wylapal, haha :-)
      alez mnie rozbawilas :-)

      Usuń
    3. Też mam takie podejrzenie :)

      Usuń
    4. mi się udało wyłapać to 'przed' :))) 'pod' chyba bym nie wystała, no i laptop mógłby się obrazić na parę ;)

      Usuń
  4. Trójka ♥ jeśli to możliwe - zawsze i wszędzie! :)))
    Ale, że co? Że ta woda przez godzinę leciała! Skandal! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stanęłam przed a nie pod :)

      Usuń
    2. A no... uff ;)))

      Usuń
  5. a po godzinie byłaś w stanie się ruszyć? ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój prysznic zazwyczaj trwa bardzo krótko, ale czasem lubię odpalić radio i całkowicie się wyłączyć. Nie ma mnie wtedy przez długi czas.

    OdpowiedzUsuń
  7. Też tak czasem mam, ale w czasie słuchania, gdy kąpiel jest przełożona, żeby nie marnować czasu robię coś innego jak np. zmywanie lakieru, regulacja brwi czy mycie umywalki ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ach, jaka szkoda, że przegapiłam tę audycję.
    Jakiś czas temu czytałam wywiad z Michałem Rusinkiem na bardzo podobny temat: http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,11588022,Jest_slowo_Witam_na_poczatku_listu__To_nie_odpowiadam.html

    (bardzo lubię Dariusza Bugalskiego za sposób w jaki prowadzi rozmowy)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam kiedyś ten wywiad, bardzo ciekawy tekst.

      Usuń
    2. T. link jest podany. Możesz posłuchać :)

      Usuń
    3. Rzeczywiście, nie zauważyłam. Dziękuję :)

      Usuń
  9. Tak, trojka niezmiennie towarzyszy mi zazwyczaj rano, przy śniadaniu :) czasami zmieniam na radio afera albo na chili zet :) chociaż z chili zet rano jest słabo....bo można zasnąć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przełączam na Chilli Zet ok. 14.

      Usuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Haha już słysze uszami wyobraźni krzyk Pana Cierpliwego, gdybym okupowała łazienke przez godzine stojąc przed prysznicem;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne, uwielbiam takie audycje językowe.

    OdpowiedzUsuń
  13. Oooo uwielbiam Trójkę. :) Świetni redaktorzy, ciekawe tematy, audycje, wspaniała muzyka... Czasem przełączę na inną stację i poziom audycji, rozmów między redaktorami... Szkoda mówić . Trójka my love :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie coraz bardziej drażni obniżenie poziomu. Raz po raz słyszę, że Bruksela odpowiada, a do korespondentów mówi się "Krzysztof powiedz ...".

      Usuń
    2. dokładnie...Ja wybiórczo słucham Trójki, a często Chilli Zet właśnie :)

      Usuń
  14. Właśnie dlatego czekam aż audycja się skończy, zanim skoczę pod prysznic. Tej nie słuchałam, ale nadrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  15. To zawieszenie, gdy tylko uszy aktywnie działaj ;), czasem tak rano mam, zaparkuję, wyłączę systemy pokładowe... radio jeszcze gra, bo ciekawa rozmowa, bo fajny utwór, bo pogoda.
    Bez TV da się spokojnie żyć, ba nawet dopiero niedawno uświadomiłam sobie że to już trzeci rok (ale u Ciebie zdaje się że podobnie), ale jak to mawia pewien Trójkowy Pan ;) "nie wierzę w życie poza radiowe", mój przyszły samochód musi być niezawodny, musi mieć klimatyzację i... radio :) reszta to sprawa drugorzędna.

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja kocham moją łazienkę za ciszę niczym nie zmąconą przerywaną tylko czasem szumem fal w wannie...:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja też za pierwszym razem przeczytałam "pod prysznicem" i tak myślałam, godzinę bez ruchu ? :D:D:D

    OdpowiedzUsuń