wtorek, 23 grudnia 2014

bądź paryżanką

Nie rozumiem po co pisze się takie książki.

Anne Berest, Audrey Diwan, Carolina de Maigret, Sophie Mas, Bądź paryżanką, gdziekolwiek jesteś

10 komentarzy:

  1. o o o! Spotkałyśmy się na Twoim blogu!:) Wirtualnie też się liczy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. właśnie ostatnio zastanawiałam się nad tą książką...dobrze,że jej nie kupiłam.
    Zdrowych,wesołych,magicznych i rodzinnych Świąt! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Żeby czytać, gdy ma się totalnego doła. ;)
    Ale tak, zgadzam się, słaba to książka. Gdyby czytać ją na poważnie, to można, by rzec... ,,i czarł prysł".

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też nie rozumiem!! Moja recenzja to: bądź sobą gdziekolwiek jesteś, bylebyś nie była tak wulgarna, jak Paryżanka opisana w książce. Amen.

    OdpowiedzUsuń
  5. jak tylko przeczytalam fragment w ksiegarni to odlozylam...

    OdpowiedzUsuń
  6. czyli nie polecasz? bo ostatnio prawie kliknęłam na 'dodaj do koszyka'....

    OdpowiedzUsuń
  7. Rozumiem, że czytałaś i nie przypadła Ci do gustu? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Po to, żeby się pośmiać.
    Ale rozumiem co masz na myśli. Nigdy w życiu bym jej nie kupiła. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ta książka to straszna bzdura. mówię to ja, koleżanka paryżanek na codzień.
    strasznie pretensjonalna wypocina czterech lasek, które wpadły na pomysł jak tu zarobić żeby się nie narobić.

    piękny blog, piękne zdjęcia. zostaję!

    OdpowiedzUsuń