czwartek, 26 września 2013

time(less)

Okres, w którym zastanawiam się nad tym czy mam czas na trzydniowy wyjazd uważam za najgorszy.

14 komentarzy:

  1. Nieciekawie. Ale chyba nie możesz powiedzieć, że nie odpoczęłaś tego lata? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem nie o wypoczynek chodzi.

      Usuń
    2. Aaa to przepraszam :)

      Usuń
  2. Nie zastanawiaj się. Jedź.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  3. popieram wpis wyżej - trzeba jechać odpocząć fizycznie i psychicznie :) pozdrawiam cieplutko ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. czasem trzeba zmienić otoczenie, aby spojrzeć na wszystko z innej perspektywy. wyjazdy są potrzebne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. :)))) gdzie tym razem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Budapeszt.
      Załatwiony, zarezerwowany, zapłacony.

      Ale chyba nie. Z tysiąca małych powodów chyba nie.

      Usuń
    2. Anonimowy13:13

      Jesli tylko powody sa tego warte - trudno, nie jedz.
      Ja w tym roku z takich roznych powodow musialam odpuscic letnie wakacje, a potem na dodatek zaplanowany wyjazd do Iranu. I mimo ze mam swiadomosc, ze druga taka okazja moze sie nie nadarzyc - wiem, ze podjelam wlasciwa decyzje, powody byly duzego kalibru.

      Ale jesli powody sa takie se - to w koncu TYLKO 3 dni. A Budapeszt - przepiekny! :-)

      Meia Lua

      Usuń
    3. Wygląda na to, że warte.
      Albo, po prostu, ważne.

      Usuń