poniedziałek, 11 maja 2009

"Hat, rabbit"

Spodziewałam się usłyszeć na tej płycie trochę więcej niecodzienności.
Naturalnie nie przeszkadza mi to jednak nucić, że “cholerne gołębie wyjadły wszystko”.

Choć tak nie lubię imiennych udziwnień.
Gabriela to Gabriela, a nie jakaś tam Gaba.

1 komentarz: