poniedziałek, 24 sierpnia 2009

before. day 6

Przygotowania przed-ślubne zajmują masę czasu.
Zjadają, wcale-nie-zbędne, kilogramy.
Próba uczesania to tak naprawdę walka z sennością.

4 komentarze:

  1. Anonimowy15:15

    coś musisz z tym zrobić, bo taka senność w trakcie składanej przysiegi może być źle odebrana ;)
    ik

    OdpowiedzUsuń
  2. a najlepiej i tak wygląda się znienacka

    OdpowiedzUsuń
  3. nie zapomnij wypocząć przed tym ważnym dniem! poza tym będziesz mieć naprawdę piękną fryzurę (:

    OdpowiedzUsuń